- O czym wy tak długo rozmawiałyście?- O ortopedach, o wadach wzroku, o studniówce, o kupowaniu garnituru dla maturzysty, o sukienkach ślubnych, o adwokatkach, o montowaniu nowej lampy, o elektryce w łazience, o firmach ubezpieczeniowych, o zadaniach z fizyki, o rehabilitacji kolan, o jeździe na rowerze, o kartach kredytowych, o upoważnieniach do kont bankowych, o miłości od pierwszego wejrzenia, o pogrzebach, o przeprowadzkach... Wymieniać dalej?
- Nie. Jednak wolę się spotykać z facetami. My rozmawiamy wyłącznie o niczym.
ale masz fajne koleżanki ))))bo nie wiem czy wiesz ale nauczycielki to głównie napierdalają o dzieciach i ewentualnie ich rodzicach...
OdpowiedzUsuńj.w.
Usuńfajnie mieć kogoś, z kim można o wszystkim!
Fajnie, fajnie!
UsuńA nawet jest to niezbędne dla zdrowia psychicznego ;-)
a i jeszcze żarówki w czapkach mi się bardzo spodobały
OdpowiedzUsuńNo i proszę - jak to cudnie poznawać inne spojrzenie. Byłam pewna, że to skarpety ;-)
UsuńUświadomiłaś mi, że ja ostatnio tylko o niczym... muszę się spotkać z jakimiś kobietami, zatęskniłam.
OdpowiedzUsuńJestem zawsze pod wrażeniem, ile siły dają takie pogaduchy. Siła wsparcia ma moc huraganu ;-)
UsuńTak, zdecydowanie :)
UsuńMmmm...w ostatni wtorek miałam meeting z przyjaciółką, cóż to za oczyszczające przeżycie!
OdpowiedzUsuńMnie zawsze wzrusza reakcja na jakieś problemy:
UsuńStan gotowości do pomocy wprowadzony w życie w milisekundę.
Plan działania stworzony natychmiast.
No i nie ma spraw beznadziejnych ;-)