wtorek, 9 lutego 2016

drewnianej

- Na wyprzedaży ostatnich par markowych butów znalazłam piękne, skórzane, wysokie buty w kolorze wielbłąda. Gwóźdź programu to drewniana podeszwa. Kosztowały 150 zł, co wydawało mi się grzechem ciężkim. Buty na wyprzedaży za taką kwotę?! Przy kasie pan sprzedawca wymienił z panią sprzedawczynią porozumiewawcze spojrzenia oraz szepty i poinformowano mnie, że podano mi pomyłkową cenę tych butów. One kosztują 350 zł. Po krótkiej acz miłej wymianie zdań usłyszałam, że naturalnie zostaną mi sprzedane za 150. Poczułam się nieznacznie lepiej, ale i tak wyznałam, że 150 zł to dużo jak za jesienne buty na drewnianej podeszwie, których nie kupi nikt o zdrowych zmysłach. Wtedy pan sprzedawca wyjął swojego smartfona, kliknął na metkę i po sekundzie pokazał mi moje buty w wyprzedażowym sklepie internetowym. Kosztowały 701 zł. Po powrocie do domu weszłam na stronę firmy, która wyprodukowała moje nowe buty i oniemiałam. Są to ręcznie robione, oryginalne szwedzkie buty wykonane w całości z naturalnych składników, które kosztują około 350 euro. Inaczej mówiąc - kupiłam buty za 10% ich ceny, marudząc, że są za drogie...
- Ale po co ci drewniane buty?
- Nie zrozumiesz...

20 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. I skrzypią, i stukają. Wszystko jak trzeba ;-)

      Usuń
  2. Wygodne są. Mam drewniaki i bardzo lubię, chociaż z niemieckiej firmy :)

    Dobrze, że je kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem fanką drewniaków. Te nowe są wysokie za kostkę, wiązane, ale jednak na drewnianej podeszwie. Skrzyżowanie średniowiecza z XXI wiekiem ;-)

      Usuń
    2. muszą być wspaniałe :)

      co do średniowiecza, mnie się marzą te http://en.trippen.com/products/mystic-f

      Usuń
    3. Twój link - klasa! Mmmm... Seksowne ale siermiężne...

      Usuń
    4. to samo powiedział mój małżonek. może dostanę na drugiego buta, bo w tej chwili mam na jednego :)

      Usuń
  3. bardzo lubię drewniane obcasy, podeszwy i w ogóle naturalne buty, ciuchy...mam kilka par takich butów z drewniakami włącznie ale letnich !!
    bym chętnie zakupiła botki ze sztucznej skóry i drewnianą podeszwą...znasz wiesz?? polecasz??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam mnóstwo takich drewnianopodeszwowców w sklepie internetowym producenta. Są cudne! Firma hasbeens ze Szwecji. Ale ceny też są cudne ;-)

      Usuń
    2. o godmytuns są wyjątkowe, zwłaszcza kolorowe kozaczory, no ja tu zaraz ocipieję. Trafiły mi się kilka lat temu dwie pary sandałów w tych klimatach z Venecji. to się cieszyłam jak głupia, bo drewniaki uwielbiam... ale ceny w ero i funtach mnie powaliły jeszcze bardziej.

      Usuń
    3. Niestety... Ceny byłyby powalające, nawet gdyby to były złotówki, a nie euro... W euro - zabijają ;-)

      Usuń
  4. Wiązane, dizajnerskie drewniaki, puchate majty, karnet na fitness - widze, ze sie dzieje, inwestujesz w robienie wrazenia! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diable, przechodzę spóźniony kryzys wieku średniego ;-)

      Usuń
  5. Nic nie chcę mówić (pisać), ale takie butki z drewnianą podeszwą to są zindywidualizowane, gdyż poniewóż jak Ci ona pęknie (a jest to proces prawidłowy) to będzie oznaczało dostosowanie li tylko do stopy tegoż właściciela... (moja fryzjerka mi opowiadała o takich kowbojkach, które kiedyś miała)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaa! Jakie pęknie!? Czy one mogą mi pęknąć podczas gdy ja będę akurat robić w nich wrażenie?! ;-)

      Usuń
  6. Fajnie, bez obracania się już będę wiedziała kto idzie za mną. Te buty Cię zdradzą Kalinka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, ja nie umiem iść za Tobą! Albo z Tobą, albo wcale ;-)

      Usuń
  7. Europejczycy są stuknięci. Robili drewniaki z biedy. Z tego samego powodu Francuzi jedli ślimaki, żaby i szczaw z lasu. Teraz to są luksusy. Nagotuję żuru i też poczuję się jak milion dolarów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego samego powodu pieczemy chleb w domu, na grządce uprawiamy szczypiorek i pomidory, w ogródku mamy jabłonkę i czereśnię. Nadmiar cywilizacji szkodzi szczęściu ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":