- Zrób sobie jakieś ćwiczenie psychologiczne i wmów sobie, że to jest twoja mobilizacja do pracy. Taki wewnętrzny przymus w zewnętrznej powłoce.
- A jak on zdechnie?
- Ty znowu katastroficznie. Są koty, które żyją wiecznie! Na przykład Sfinks.
- Niby tak, ale... To jest lew...
No lew to kot, Sfinks nie całkiem lew zresztą.
OdpowiedzUsuńJak ten kot co obserwuje, zdechnie, to będzie przerwa i wolno palić. Proste :)
A może to "ten z przeciwka, co ma kota i rower" a kot to tylko kamuflaż?
Kamuflaż?! W domu z betonu?! ;-)
UsuńBossszzz! wewnętrzny przymus w zewnętrznej powłoce, który żyje wiecznie! Toż to thriller psychologiczny najcięższego kalibru!
OdpowiedzUsuńThriller o kocie. Powiem sąsiadom ;-)
Usuń