Ja mam inaczej. Wiele pomysłów, co zrobić, żeby się nie zabrać do pracy. I to nie mija.
Jeśli masz taką pracę, którą Cię nie goni, nie szczypie, nie gryzie i nie bije po głowie, jeśli jej nie zrobisz, to nie ma się czym martwić ;-)
Moja praca robi wszystko to, o czym piszesz, ale ja się nie daję :)
Ove, pracujesz jako osoba dokarmiająca krokodyle w zoo? ;-)
-mam pomysl-ale jaki?-uciekniety!-ze co?-taki co ucieka -to go gon!;)
to dlatego tylu ludzi biega wieczorami...? gonią pomysły! ;-)
Miejsce na "myśli nieuczesane":
Ja mam inaczej. Wiele pomysłów, co zrobić, żeby się nie zabrać do pracy. I to nie mija.
OdpowiedzUsuńJeśli masz taką pracę, którą Cię nie goni, nie szczypie, nie gryzie i nie bije po głowie, jeśli jej nie zrobisz, to nie ma się czym martwić ;-)
UsuńMoja praca robi wszystko to, o czym piszesz, ale ja się nie daję :)
UsuńOve, pracujesz jako osoba dokarmiająca krokodyle w zoo? ;-)
Usuń-mam pomysl
OdpowiedzUsuń-ale jaki?
-uciekniety!
-ze co?
-taki co ucieka
-to go gon!
;)
to dlatego tylu ludzi biega wieczorami...? gonią pomysły! ;-)
Usuń