- Dawaj!
- Trzeba zmyć makijaż, umyć włosy, nałożyć sobie maseczkę na włosy, owinąć łeb ręcznikiem, najlepiej jakimś najgorszym... Potem nałożyć na twarz najbardziej obrzydliwą, zieloną, cuchnącą maseczkę, uświnić wszystko dookoła tą zieloną paćką i położyć sie do łóżka...
- Nie rozumiem. I gdzie ci goście?
- Jak już wyglądasz jak skrzyżowanie wodorostów z żabą Kermit, a cuchniesz jak oczyszczalnia ścieków, to masz jak w banku, że natychmiast ktoś zadzwoni do drzwi...
- A kto dzisiaj do ciebie przyszedł?
- No kurier... On mnie tak zawsze ogląda...
- Wyobraź sobie, jak sie zdziwi, jak cię zobaczy kiedyś odstawioną!
- Mam nadzieję, że się zdziwi... Bo co zrobię, jeśli nie zauważy różnicy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":