czwartek, 5 marca 2020

PITy

Nadszedł moment, gdy Kalina i jej mąż powinni rozliczyć swoje PITy.
W ubiegłym roku Kalina musiała własną osobę przemieścić do urzędu skarbowego, ponieważ wyniknęły pewne nieprawidłowości i tam dowiedziała się, że PITów już nie trzeba wypełniać, tylko się je akceptuje.
To duża zmiana w życiu Kaliny i jej męża, gdyż nie radzili sobie oni nigdy z Pitami.
Mąż Kaliny spróbował w tym roku sam zrobić ten jeden prosty ruch aby zaakceptować PITy i okazało się, że poległ.
Nie ma takiego PITa, któy byłby dość prosty dla Kaliny i jej męża.

Nie ma takiego ministra finansów, który by nam podskoczył. I dorównał. Indolencją dorównał.

środa, 4 marca 2020

piątek, 28 lutego 2020

drzwiach

Kalina wychodzi z gabinetu lekarskiego, przepuszczając w drzwiach mamę. Mama zawsze staje tuż za drzwiami, obojętnie co to za drzwi: do windy, obrotowe drzwi w urzędzie, drzwi w tramwaju. Mama wychodzi i staje. W końcu wyszła, to się zatrzymuje. Zawsze Kalina na nią wpada, gdy idzie za mamą. I tyle razy już wpadła na mamę i nadal się nie nauczyła, że mama i tak się zatrzymuje.
Kalina przestała mówić mamie, że ma się nie zatrzymywać. Jak mama się może czegoś nauczyć, skoro Kalina nie może? ;-)

Mama lepiej czuje się w sklepach, gdy pcha przed sobą wózek. Wózek dodaje jej stabilności. Niestety wózek w rękach mamy jest narzędziem zbrodni. Zbrodni na obuwiu Kaliny. Gdy mama z Kaliną są razem w sklepie i Kalina ogląda jakiś towar, mama zawsze podchodzi do Kaliny, żeby też obejrzeć. A wtedy okazuje się, że znajdujący się przed mamą wózek sklepowy wjeżdża w Kalinę. A zwłaszcza w jej buty.
- Mamo, idź, proszę pierwsza, bo co chwilę wjeżdżasz mi w buty.
- Ależ ja ci w nic nie wjeżdżam - odpowiada mama, wbijając wózkowe kółko w kostkę Kaliny.

A życie toczy się dalej, bez względu na to, czy buty Kaliny są całe poobijane, czy też nie. Bo życie po to jest, żeby się toczyć. Jak kółka od wózka w sklepie

środa, 26 lutego 2020

rozrodczy

Humor zeszytów szkolnych, dział rozmnażanie człowieka:

1. Podczas ciąży rozwijający się organizm znajduje się w jajniku (w niektórych przypadkach w pochwie, a niekiedy i w jajowodzie) kobiety.
2. Menstruacja zachodzi u mężczyzn w pewnym okresie życia (to zdanie za poprawne uznawali i chłopcy i dziewczynki...)
3. Miesiączka u kobiet trwa miesiąc.
4. Pępowina zapobiega wypadnięciu dziecka z macicy podczas porodu.
5. Sperma to wydzielina dróg rodnych mężczyzny, zawierająca komórki jajowe.
6. Plemniki wytwarzane są przez najądrza (także przez nasieniowody lub nawet penisa).
7. Ciąża u człowieka trwa 10 miesięcy.
8. Pochwa u kobiety służy do sikania.


I hit sezonu, wisienka na torcie lub gwóźdź do trumny:
Układ rozrodczy mężczyzny składa się z jąder, nasieniowodów, prącia i worka próżniowego.

Praca w szkole to najlepsza robota pod słońcem! ;-)






niedziela, 16 lutego 2020

wolontariuszy

Szkolenie dla wolontariuszy - szczególne wydarzenie.
Niemal wszyscy uśmiechnięci, pełni energii i pasji.
Serdeczni dla siebie, weseli i żartujący.
Prawdziwi wolontariusze - przyszli, bo chcieli.
I Ona. Z zaciętą miną, skoncentrowana i skupiona. Atakująca wszystkich, którzy nie wiedzą - a nie wiedzą wszyscy. W końcu przyszli na szkolenie, żeby się dowiedzieć.
Nieżyczliwa.
Uciszająca śmiejących się, pouczająca i mówiąca coraz głośniej i głośniej.
Myślę o tym, co się stanie, gdy zacznie pracować. Gdy stanie między dziesiątkami dzieciaków, dla których to wszystko robimy.

O Losie, strzeż nas przed ochotnikami, którzy nie chcą, ale robią!

Biorę udział w tym przedsięwzięciu nie po raz pierwszy, ale tym razem naprawdę się męczę.

sobota, 15 lutego 2020

uczciwie

Powiedziałam uczniom uczciwie, że na następnej lekcji musimy rozmawiać na temat, którego nie lubię.
Nie znam się, nie lubię, nie ciekawi mnie.
Spytałam, czy ktoś nie zechciałby przygotować lekcji i poprowadzić jej za mnie.
Zgłosiło się pół klasy.
Hurra!

czwartek, 13 lutego 2020

nóż

Oddałam włosy pod nóż. Pod nożyczki raczej.
Opadła kurtyna i została Kalina z króciutkimi włoskami. Siwa Kalina. Srebrna. Inna.
Za każdym razem, gdy widzę ją przypadkowo w lustrze, jestem zdziwiona.
Młodsza córka nie poznała matki na ulicy.

Jutro idę tak do pracy i jeśli 25o uczniów mojej szkoły zapyta mnie, czy obcięłam włosy, będzie to znaczyło, że różnica istotnie jest znaczna.

I tylko jak wyszłam na ulicę bez czapki, poczułam ile ciepła utraciłam z odpadającymi włosami...

sobota, 8 lutego 2020

obserwująca

W poniedziałek koniec ferii.
Zaczynam poniedziałek lekcją domową z chłopcem, który z powodu swojej choroby nie może chodzić do szkoły.To ciekawe doświadczenie.
Trochę się uczymy, trochę rozmawiamy o jego chorobie, trochę o jej leczeniu - w końcu każda choroba dotyka biologii, a to mój przedmiot.
Niedawno wzięłam do niego do domu prywatny mikroskop. Oglądaliśmy wszystko, co udało nam się ciekawego znaleźć w domu: gąbkę do mycia naczyń, kurz z podłogi, brud zza paznokcia, kocią sierść, przyprawy, żółty ser, szynkę, włosy, liście. Mama mojego ucznia wyszukiwała kolejne ciekawe przedmioty w kuchennych szafkach i lodówce, i razem z nami zachwycała się ich wyglądem w sporym powiększeniu.
Uwielbiam takie lekcje: zrelaksowany nastolatek, ciekawa życia mama i osoba obserwująca tę dwójkę, czyli ja.

martwą

Nie umiem sobie znaleźć miejsca.
Podejmuję mnóstwo decyzji, ale wcale nie czuję z tego powodu ulgi.
Waham się, a wahanie nie daje spokoju.
Co jakiś czas wchodzą mi przed oczy sprawy, którymi się martwię. Zamartwiam. Czyli czynię siebie martwą z ich powodu.
Czuję, że na coś czekam. Jeszcze tylko muszę się dowiedzieć, na co.

czwartek, 6 lutego 2020

zaparkowało


     Zaparkowała swój duży, czerwony samochód na małym parkingu przy bocznej uliczce i poszła z Kaliną na spacer. Wróciły po godzinie i zatrzymały się przy samochodzie. Po chwili na ulicy pojawiła się kia nauki jazdy, włączyła migacz i zaparkowała tuż przy czerwonej kolubrynie. Nie zdążyła odjechać, gdy z drugiej strony czerwonego auta zaparkowała inna nauka jazdy. Pierwsza odjechała, pojawiła się trzecia. Rekordzista zaparkował najpierw z lewej strony, potem z prawej. Wiem, że brzmi to niewiarygodnie, ale w ciągu kwadransa przy jej samochodzie zaparkowało siedmiu uczących się parkowania delikwentów.
- Trudno mi uwierzyć, że nie prowadzisz działalności gospodarczej, związanej z wynajmowaniem samochodu do nauki parkowania. Sąsiedniego samochodu. Wielkiego i czerwonego - powiedziała Kalina, przyglądając się jak jakaś uczennica o milimetry mija zderzakiem drzwi czerwonego samochodu.
- Tak, wynajmuję samochód jako słupek - powiedziała koleżanka, szybko się pożegnała i odjechała.
     Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal.

środa, 5 lutego 2020

raj

Raj to wielka, niekończąca się hala, wypełniona półkami z używaną porcelaną. Na każdym kawałku porcelany przyklejona jest karteczka z napisem 1 euro. Czasami 2 euro, gdy towar jest niezwykle luksusowy. Na niektórych półkach są kubeczki, na innych czajniczki, albo miseczki, ale większość zastawiona jest filiżankami ze spodkami. Filiżanki przyklejone są do spodków taśmą klejącą, żeby się pary nie pogubiły.
Tak wygląda raj.
Znajduje się w Holandii, w każdym większym mieście.

wtorek, 4 lutego 2020

pszczołami

W domu Kaliny pojawiła się pszczoła. Samotna pszczoła, która z nie wiadomo jakich powodów obudziła się za wcześnie. A może jeszcze nie zasnęła?
Pszczoła nieporadnie latała po mieszkaniu Kaliny i wydawała się bardzo zmęczona. Kalina postanowiła dożywić pszczołę wodą z miodem. Pszczoła skorzystała z jadłodajni, wybrała sobie z menu kroplę miodu rzepakowego, spędziła kilka dni w terrarium, ugrzała się, napiła wody i wybrała wolność. Po otwarciu terrarium natychmiast rozprostowała skrzydła i poleciała w nieznanym kierunku. Tak to z pszczołami bywa.

Gdyby u kogoś nagle pojawiła się samotna pszczoła - proszę nie zamykać jej drzwi przed czułkami. Cóż ona winna, że wyemitowaliśmy taką ilość gazów cieplarnianych, że grzejemy się na własnej planecie jak w samochodzie zostawionym na parkingu podczas upału? Ptaki drą dzioby w miłosnych kwestiach pod koniec stycznia, samotne pszczoły przylatują do Kalin w grudniu, a dziki łażą całą zimę po ulicach w centrum miasta, zupełnie jakby szukały sobie miejsca, żeby umrzeć z kulą w głowie.

poniedziałek, 3 lutego 2020

czwartek, 23 stycznia 2020

integralnej

W umowie najmu istnieje zapis, że winda nie stanowi integralnej części budynku i jej awaria nie jest powodem do roszczenia sobie czegokolwiek względem właściciela budynku.
Winda nie działa od miesiąca. Budynek ma 10 pięter. Na wszystkich mieszkają lokatorzy.

Myślę, że wspomniany zapis jest dowodem na to, że ludzkość nie jest integralnie złączona ze zdrowym rozsądkiem.

wtorek, 21 stycznia 2020

niedziela, 19 stycznia 2020

nadejść


Mama Kaliny zaczyna mylić osoby ze swojego otoczenia. Nie wie, że kogoś zna.

Ten moment miał nigdy nie nadejść.

czwartek, 16 stycznia 2020

podróż

Niedługo Kalina wyjeżdża na kilka dni. W długą podróż. Planuje pokonać samochodem ponad 2500 km. Będzie to pierwsza tak długa samotna podróż Kaliny. Kalina zabierze ze sobą śpiwór, termosy, poduszkę i dużo czasu na rozmyślania. Kalina pozostanie w bezruchu przez wiele godzin, przemieszczając się jednocześnie na drugi koniec końca.

Zachęcona przez męża, Kalina pojechała do serwisu samochodowego, żeby sprawdzić, czy samochód też jest chętny na tak długą podróż. Okazało się, że nie był. Bardzo nie był. Los uchronił Kalinę przed katastrofą. Katastrofą w postaci pękniętej rurki od bógwieczego, katastrofą przez urwanym czymś ważnym, katastrofą przed wyciekiem z czegoś, co bezwzględnie musi być szczelne.

Odsunięcie zagrożenia kosztowało Kalinę 4863 zł.
Tyle co najdroższa wersja biletu lotniczego.
Kalina ma wobec tego nadzieję, że w jej samochodzie będzie chociaż stewardessa, a bagaż będzie się umieszczał w bagażniku, jadąc po taśmie. I że nie będzie korków po drodze. W końcu coś się za taką kwotę należy. :-)

niedziela, 12 stycznia 2020

przecena


W sklepie Aldi Kalina nabyła z kosza opisanego "przecena" dwie patelnie. Komplet kosztował 15 zł, co wydało się Kalinie ceną niewygórowaną. A ponieważ jedna patelnia Kaliny wyemigrowała niedawno do Holandii, oferta zakupu dwóch za 15 zł była kusząca.
W domu się okazało. Oj, okazało się. Otóż okazało się, że Kalina nabyła żeliwne, kute, tzw cygańskie patelnie. Uznawane przez wielu za niezniszczalne, najlepsze, starodawne i bógwie jakie jeszcze.
Patelnie musiały być przed użyciem stosownie wypalane przez kilka godzin i teraz wyglądają jak stare, prawdziwe patelnie babci Janki.
Mama Kaliny natychmiast orzekła, że dostała podobne patelnie w prezencie ślubnym i pozbyła się ich dopiero niedawno. Czego żałuje.
Teraz Kalina troszczy się o nowe-stare patelnie bardziej niż o wszystkie inne naczynia razem wzięte. Związała się z nimi emocjonalnie, rozmawia z nimi, delikatnie smaruje oliwą, nie myje detergentami, trzyma na serwetkach i ma nadzieję, że zapisze je córkom w testamencie. Po jednej.

Podsumowanie:
Rok 2020 zaczął się dla Kaliny doskonale pod względem inwestycyjnym. Oby tak dalej.

czwartek, 9 stycznia 2020

krzyczy

Kalina obserwuje siebie - matkę.
Bardzo się matka-Kalina zmieniła. Dorosła. Dojrzała. Nabrała ciszy w usta. Nabrała spokoju w ciało. Nabrała cierpliwości.

          - No chyba mi nie powiesz, że nie krzyczysz na swoje córki?! - powiedziała niedawno koleżanka do Kaliny.

Nie krzyczy Kalina. Kiedyś zdarzało się, gdy Kalina nadrabiała brak rozumu nadmiarem głosu. Teraz Kalina wie, że gdy krzykiem coś osiągała, natychmiast wszystko traciła. Na długo.
Bo najwięcej traci ze swojego środka ten, co krzyczy. Siebie wykrzykuje. Bezpowrotnie.
Widzi Kalina po tych, co ciągle krzyczą na innych, że już nic nie mają. Tylko krzyk.