Nadszedł moment, gdy Kalina i jej mąż powinni rozliczyć swoje PITy.
W ubiegłym roku Kalina musiała własną osobę przemieścić do urzędu skarbowego, ponieważ wyniknęły pewne nieprawidłowości i tam dowiedziała się, że PITów już nie trzeba wypełniać, tylko się je akceptuje.
To duża zmiana w życiu Kaliny i jej męża, gdyż nie radzili sobie oni nigdy z Pitami.
Mąż Kaliny spróbował w tym roku sam zrobić ten jeden prosty ruch aby zaakceptować PITy i okazało się, że poległ.
Nie ma takiego PITa, któy byłby dość prosty dla Kaliny i jej męża.
Nie ma takiego ministra finansów, który by nam podskoczył. I dorównał. Indolencją dorównał.
Rozliczałam pity sobie i rodzinie...
OdpowiedzUsuńNie przeczytałam tego 😉😉
Usuńoj Kalina a chcesz się założyć??
OdpowiedzUsuńWolę nie 🤔
Usuńja zawsze rozliczam sama bo muszę odliczać dojazd do innej miejscowości gdyż mojej księgowej w pracy się nie chce. Poza tym odliczam też różne darowizny więc muszę sama. Jakoś daję sobie radę :D
OdpowiedzUsuńPodziwiam. Serio. Dla mnie to magia. Czarna magia.
Usuńwiara w polityków musi być ogromna.
OdpowiedzUsuńnowych pitów nie trzeba nawet akceptować.
wystarczy robić nic i same się zaakceptują po pewnym czasie. akceptacja wyłącznie odrobinę przyspiesza proces. wydawało mi się, że politycy [potrafią robić nic z wielkim wdziękiem. zasadniczo nic innego nie robią chyba. nie wiem, bo zamknęli się w kuluarach i gaworzą sobie radośnie.
Nie trzeba akceptować?! To po co one są?
UsuńChwileczkę: znam odpowiedź. Po nic.
bez akceptacji czekasz do końca okresu rozliczeniowego.
OdpowiedzUsuńakceptując, bądź zmieniając i akceptując potem możesz skrócić ten czas i rozliczyć się szybciej.
więc tylko po to - jeśli masz zwrot, to warto.
pity, jak dobrze nie miec tego na głowie :)
OdpowiedzUsuń