czwartek, 5 marca 2020

PITy

Nadszedł moment, gdy Kalina i jej mąż powinni rozliczyć swoje PITy.
W ubiegłym roku Kalina musiała własną osobę przemieścić do urzędu skarbowego, ponieważ wyniknęły pewne nieprawidłowości i tam dowiedziała się, że PITów już nie trzeba wypełniać, tylko się je akceptuje.
To duża zmiana w życiu Kaliny i jej męża, gdyż nie radzili sobie oni nigdy z Pitami.
Mąż Kaliny spróbował w tym roku sam zrobić ten jeden prosty ruch aby zaakceptować PITy i okazało się, że poległ.
Nie ma takiego PITa, któy byłby dość prosty dla Kaliny i jej męża.

Nie ma takiego ministra finansów, który by nam podskoczył. I dorównał. Indolencją dorównał.

10 komentarzy:

  1. Rozliczałam pity sobie i rodzinie...

    OdpowiedzUsuń
  2. oj Kalina a chcesz się założyć??

    OdpowiedzUsuń
  3. ja zawsze rozliczam sama bo muszę odliczać dojazd do innej miejscowości gdyż mojej księgowej w pracy się nie chce. Poza tym odliczam też różne darowizny więc muszę sama. Jakoś daję sobie radę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam. Serio. Dla mnie to magia. Czarna magia.

      Usuń
  4. wiara w polityków musi być ogromna.
    nowych pitów nie trzeba nawet akceptować.
    wystarczy robić nic i same się zaakceptują po pewnym czasie. akceptacja wyłącznie odrobinę przyspiesza proces. wydawało mi się, że politycy [potrafią robić nic z wielkim wdziękiem. zasadniczo nic innego nie robią chyba. nie wiem, bo zamknęli się w kuluarach i gaworzą sobie radośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trzeba akceptować?! To po co one są?
      Chwileczkę: znam odpowiedź. Po nic.

      Usuń
  5. bez akceptacji czekasz do końca okresu rozliczeniowego.
    akceptując, bądź zmieniając i akceptując potem możesz skrócić ten czas i rozliczyć się szybciej.
    więc tylko po to - jeśli masz zwrot, to warto.

    OdpowiedzUsuń
  6. pity, jak dobrze nie miec tego na głowie :)

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":