- Wiesz, że znowu zbliża się tornado?- Jak to: znowu?! Przecież u nas nigdy nie było tornada!
- Nie u nas. Gdzieś tam... No sama nie wiem...!
- A już zaczęłam się zastanawiać, czy mi pranie nie odleci z tarasu...
- Zauważyłam, że od czasu jak wypakowałyśmy robota kuchennego, to częściej robimy sobie surówki...
- Nie pogniewasz się?
- Masz jakąś tabletkę na ból gardła? Taką do ssania?
- Wydaje mi się, że teraz dzwony w kościele dzwonią wcześniej niż latem...
- Kto to był Karp?
- Mówi się: stopnie Celsjusza, stopnie Fahrenheita, ale: kelwiny. Nie rozumiem...
- Chyba się zahibernuję. Nienawidzę takiej pogody. Rano prawie mróz, a w południe prawie upał...
- Musisz wypełnić ten druk i zanieść go do okienka numer 3 w drugim budynku. Pani przystawi ci na tym specjalny stempel. Potem z tym ostemplowanym drukiem jedziesz na drugi koniec miasta, na Żeromskiego. Tam wypełniasz jeszcze dwa inne druki. Ale pamiętaj, że w każdym urzędzie musisz wziąć numerek z automatu i nie pomyl się: w pierwszym urzędzie będziesz osobą wnioskującą, a w drugim już nie.