- Mówi się: stopnie Celsjusza, stopnie Fahrenheita, ale: kelwiny. Nie rozumiem...- Kelwin był grzeczniejszy i postanowili go uwzględnić samego, bez stopni.
- A ja uważam, że powinno być: Stopnie Celsjusza, stopnie i kelwiny. Fahrenheita powinni wykreślić, bo tego się nie da wypowiedzieć.
- Generalnie wszystkich naukowców o trudnych nazwiskach powinni od razu wykreślać! Jeszcze taki co wymyśli i będzie tylko śnił się młodzieży po nocach!
-Dzięki, że uznałaś mnie za młodzież!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miejsce na "myśli nieuczesane":