środa, 9 października 2013

stopnie

- Mówi się: stopnie Celsjusza, stopnie Fahrenheita, ale: kelwiny. Nie rozumiem...
- Kelwin był grzeczniejszy i postanowili go uwzględnić samego, bez stopni.
- A ja uważam, że powinno być: Stopnie Celsjusza, stopnie i kelwiny. Fahrenheita powinni wykreślić, bo tego się nie da wypowiedzieć.
- Generalnie wszystkich naukowców o trudnych nazwiskach powinni od razu wykreślać! Jeszcze taki co wymyśli i będzie tylko śnił się młodzieży po nocach!
-Dzięki, że uznałaś mnie za młodzież!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Miejsce na "myśli nieuczesane":