wtorek, 5 listopada 2024

powietrzem

Kalina codziennie rano, krótko po obudzeniu, otwiera balkon w swoim salonie i oddycha powietrzem.
Chciałoby się napisać "świeżym", ale Kalina mieszka w mieście o złej opinii odnośnie do czystości powietrza.
Zatem oddycha Kalina powietrzem. 
Stoi wtedy boso, w piżamce, często z kubeczkiem kawy, w otwartych drzwiach i patrzy.
Sprawdza jak rośliny czują się po nocy; czy którejś nie trzeba wody albo nie cierpi z innego powodu.
Mróz, nie-mróz, Kalina otwiera balkon i stoi.

Tylko gdy otwiera Kalina balkon i widzi szarą mgłę, wilgotność powietrza jest taka, że na podłodze balkonu zalega tafla mikroskopijnych kropelek, a ziąb łokciami przepycha się między piżamką a plecami, to Kalina ma ochotę wziąć łopatę i przekopać się na drugą półkulę. Tę południową, nie wschodnią.

6 komentarzy:

  1. Ach, ja też jestem balkonowa, choć zimą rzadko wychodzę.
    A mgła mnie rozczula. Uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tylko mgła była sucha, byłaby bardzo fajna ;-)

      Usuń
  2. Zanim by sie Kalina przekopala lopata, juz zdazyla by nastac wiosna, wiec praca bylaby daremna. Polecam odwierty, idzie znacznie szybciej, tylko skad wezmiemy takie dlugie wiertlo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw trzeba zacząć. Problemy rozwiążemy na bieżąco. Bo rozumiem, że się dołączasz, Pantero?

      Usuń
  3. ach Kalino, jak ja ciebie rozumiem z tą półkulą ... i nie, ja nie staję w drzwiach balkonowych w piżamce, od samego czytania gęsia skorka. brrr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię delikatny chłodek o poranku. I tylko o poranku ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":