Mąż Kaliny dostał mejla z informację, że jego dane zostały najprawdopodobniej wykradzione z jednego z bardzo dużych sklepów internetowych.
Sklep poinformował, że mąż Kaliny musi teraz zachować czujność, bo może stać się ofiarą ataków.
Kalina wie, że w Internecie nic nie jest całkowicie bezpieczne, bo skoro człowiek wymyślił zabezpieczenia, to inny człowiek może je złamać. To oczywiste. Ale podejście sklepu jest oburzające.
To sklep ponosi za to odpowiedzialność. To sklep wykrył kradzież dwa tygodnie temu (!). Przesyłanie teraz do klientów instrukcji, że mają uważnie otwierać maile, brzmi jak żart. I ciekawe, jakiego rodzaju czujność miałby zachować mąż Kaliny, żeby uchronić się przed ewentualnymi skutkami kradzieży.
Kalina i jej mąż rozważają rozbicie namiotu przy komputerze i wyznaczenie wart w celu obrony danych. Kalina rozpali ognisko na dywanie, będzie siedziała z latarką w ręku i krzyczała "sio", gdy tylko jakiś internetowy złodziej zbliży się do ekranu. Naturalnie Kalina bez problemu rozpozna takiego złodzieja: będzie miał na głowie kominiarkę, w ręku wytrych (Kalina nie wie, jak wygląda profesjonalny wytrych, ale to można nadrobić) i będzie szedł na zgiętych kolanach, rozglądając się po pokoju.
Teraz pomyślała Kalina, że zamiast kominiarki może też mieć rajstopy.
Boże, co za czasy. Złodziej w rajstopach! Bo przecież kto nosi w dzisiejszych czasach pończochy? Zwłaszcza na głowie...
Po operacji Kalina przez tydzień chodziła z siatką od czosnku na głowie. Na szczycie głowy siatka zawiązana była w uroczy pędzelek. Wygląda się w tym tak, jakby iloraz inteligencji oscylował pomiędzy 6 a 11. Kalina ma nadzieję, że złodzieje unikają takiej stylówki. Byłoby to ze wszech miar niepoważne. Jednak rajstopy. Zdecydowanie lepsze niż siatka od czosnku.
Napisała Kalina, która się zna.
Ale iloraz inteligencji tryska w gore wraz ze wzrostem Kalininych wlosow, ktorych nie trzeba juz chronic siateczka od czosnku (fuj! fuj! fuj!!!), same sobie daja rade w rosnieciu. Mozna miec nadzieje, ze IQ dojdzie do poprzednich wartosci.
OdpowiedzUsuńCo do zlodzieja, to polecam dodatkowo do namiotu i wart, nabyc szczelbe i naboje, zawsze lepiej odszczelic zlodzieja niz tylko odstraszac szeptanym SIO!
Pantero, włosy odrosły mi tak szybko, że naprawdę sama jestem pod wrażeniem. Nikt teraz nie zauważy, że kilka miesięcy temu miałam wygolony pas startowy na czerepie. I co najdziwniejsze, nie ma żadnej widocznej blizny. Czyli to jednak był atak obcych i wszczepienie czipa do mózgu, a nie żadna tam "operacja" :-D
UsuńAlez to dobra ochrona. Wszelkie wszelkosci boja sie przeciez czosnku. Nie zbliza sie i Kalina tylko na tym zyskala.
OdpowiedzUsuńO tym nie pomyślałam! To jest podwójne zabezpieczenie!
Usuńidentyczną sytuację mieliśmy z wykradnięciem danych nauczycielskich w mieście tutejszym w nadzorujacym urzędzie. urząd nas poinformował pisemnie, zażądano podpisu na papierze, że przyjęliśmy do wiadomości i ... nikt nie bierze odpowiedzialności Kalino, jak udowodnię, w razie co, że przez wyciek danych z urzędu wzięłam kredyt na setki tysięcy NIEJA. ??
OdpowiedzUsuńPilnuj pisma urzędu, to już coś. Jak coś to pomogę, Dziewczęta.
UsuńCiekawe, czy w mejlu męża też był dopisek, że otwarcie mejla jest jednoznaczne z akceptacją informacji ;-)
UsuńDane wykradają już ze wszystkiego, chyba nie ma mocnych na hakerów! Może trzeba samemu stać się hakerem, większe szanse będą!
OdpowiedzUsuńPodobno ogromne korporacje zatrudniają hakerów jako informatyków :-)
Usuńa dane osobiste z dowodów? PESEL każą zastrzegać, więc podejrzewają, że ktoś ukradł, albo ukradnie. no... może sprzeda. nikt nie wie, gdzie są te dane przechowywane i kto ma do nich dostęp. ale zastrzec natychmiast - to po co je od nas zbierali? były papierowe dowody i dane nie były kradzione. a teraz jest "nowocześnie" i niezbyt bezpiecznie. moim zdaniem zamiast marnować czas i pieniądze na ostrzeżenia, powinno się wziąć do roboty i wyłapać cwaniaków, a kary powinny być bardzo surowe, żeby odstraszyć amatorów lepkich zysków.
OdpowiedzUsuńMyślę, że takimi rzeczami zajmują się grupy z dziwnych rejonów świata, które zarabiają na handlu danymi...
UsuńZajrzyj do spamu...
OdpowiedzUsuńTwoje komentarze wpadły do bardzo dziwnego miejsca na moim blogu :-)
Usuń