poniedziałek, 25 listopada 2024

detali

Kalina odebrała nowe okulary. Progresywne. Wyszła Kalina od optyka, stanęła na korytarzu w centrum handlowym i oniemiała. Ileż rzeczy widać. I jak wyraźnie.

Rzeczywistość, w której porusza się Kalina, zyskała wiele nowych detali. Ludzkie twarze, napisy na towarach, linie na chodniku, zmarszczki na dłoniach.

Kalina czyta kryminał J.K.Rowling (pod pseudonimem) - "Serce jak smoła". Chyba fajny.


16 komentarzy:

  1. Niech to będą różowe okulary!🥰( moją przyjaciółka, gdy wreszcie po długich namowach zdecydowała się na korektę -3dioptrii, zawołała ze zdumieniem: Ale wszyscy brzydcy!🫣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 3 dioptrie!? Ona chyba poruszała się wcześniej dzięki echolokacji! :-D

      Usuń
  2. Jak sie czujesz i jak sobie radzisz w tych okularach? Mnie sie wydaje, ze nie moglabym nosic takich dwoch w jednym. Nie plywa Ci wszystko dokola?
    Na razie na szczescie potrzebuje jedynie takich do czytania, na dal widze dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszę okulary progresywne kilka lat i jestem zachwycona. Nie czuję "pływania" i bardzo szybko się przyzwyczaiłam do tego, że skrajne ostrości muszę korygować ruchem głowy.
      Są niezastąpione w samochodzie - mogę prowadzić i patrzeć na nawigację ;-)

      Usuń
  3. no no no Kalina z niewidomej (prawie) stała się widoma :) tak to jest fajne uczucie do czasu aż okulary stają się za słabe. Moje chyba się właśnie już stały :/

    A mnie ktoś polecił Panią Ann Cleeves i ciekawa jestem jak mi podejdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej autorki. Jeśli będzie ok, to daj znać.
      Pamiętam, jak zareagował mój mąż, gdy po kilku latach bez okularów wreszcie miał prawidłowo dobrane soczewki. Powiedział "wiesz, że można przeczytać nazwy ulic na tabliczkach?". :-)

      Usuń
  4. Moja sąsiadka miała operację zaćmy i po operacji przeraziła się, jak brudno ma w kuchni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja ciotka po operacji zaćmy obraziła się na męża, bo wcześniej niep owiedział jej, ile ma zmarszczek :-)

      Usuń
  5. Sprawdzam czy jest moderacja czy komentarz poleciał w kosmos...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jotko, naprawdę nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Obiecujuę częste zatwierdzanie Twoich komentarzy. Wszystkie inne grzecznie same wskakują pod posty.

      Usuń
  6. w progresach aktualnie tylko jeżdzę autem, mam je kilka lat i absolutnie nie mogłam w nich pracować z kompem i czytać. Musiłam zrobić kolejne. i byłam zła, bo wydalam w ciul kasy. Ostatnio optymetrysta stwierdził, że absolutnie nie mogę w progresach i mam do kompa i czytania jeszcze inne ustrojstwa niemniej drogie...kurewa. W efekcie mam trzy pary, w progresach jeżdzę autem w minusach oglądam telewizje i świat. brakuje mi jeszcze czwartej przyciemnianych na słońce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam okulary korekcyjne przeciwsłoneczne. Są super.
      W Fielmanie są od czasu do czasu zaskakujące promocje i można kupić naprawdę tanie okulary. Teraz na przykład zwykła, zwyklutka wersja najtańszych oprawek z soczewkami kosztowała 89 zł. To idealna cena, żeby sobie zrobić zapasową parę.
      PS. Nie jest to płatna reklama tej firmy :-DDD

      Usuń
    2. No jak nie masz jakiejś szczególnej wady, to może soczewki za 89 zł wystarczą, moje kosztowały dużo więcej, ale też dużo więcej w tych soczewkach się dzieje.

      Usuń
  7. Ciągle coś było nie tak z okularami, które kupowałam, a to się okazało, że optometrystki na które trafiałam były zwyczajnie kiepskie i to była przyczyna moich ciągłych problemów z progresami. No i moja bratowa mnie olśniła, że brata mojego przyjaciel z młodości, jest jednym z najlepszych w Polsce optometrystów, do tego pasjonata, serwisuje zresztą dla wielu firm sprzęt optometryczny i tak trafiłam do najlepszego z najlepszych, i mam tak dobrane okulary, że w końcu jestem przeszczęśliwa, widzę i nie chodzę po ścianach. Oczywiście po roku zrobiłam sobie drugą parę z innymi szkłami, co mnie utwierdziło w przekonaniu, że tak, on wie, co robi. Człowiek z Poznania :) a wcześniej, to było nieporozumienie i ciągłe udręki jak u Teatralnej. Byłam przekonana, że nie mogę chodzić w progresach, a to wystarczy, że ludzie nie znają się na swojej pracy.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":