Od wczoraj w ogrodzie Kaliny stoją dwa ule.
Każdy jest inny, ale oba - piękne.
Podobno jest szansa, że zamieszkają w nich pszczoły. To by dopiero była atrakcja :-)
oj szczerze życzę Kalino zmaterializowania się tej szansy oraz wysłałm drugi raz zaproszenie ))
Ok. Zaraz wejdę z kompa :-)
ooo chciałaś mieć ule więc chyba maleńkie marzenie spełnione :)
Tak. Wielka radość. A przy tym poznałam niesamowicie miłą kobietę - właścicielkę ula. :-)
ooo to super :) będzie miodek po znajomości i fajna znajomość i ogólnie frajda :)
Ja myslalam zawsze, ze pszczoly w ulu sie umieszcza wraz z krolowa matka a potem to tylko same przyjemnosci miodowe.
Też tak myślałam. A teraz już wiem, że może się zdarzyć, że pszczoły same sobie zasiedlą pusty ul. Naturalnie nie zabierałabym takim pszczołom miodu, bo nie umiem. Miałyby miód na własne, pszczele potrzeby :-)
Miejsce na "myśli nieuczesane":
oj szczerze życzę Kalino zmaterializowania się tej szansy
OdpowiedzUsuńoraz wysłałm drugi raz zaproszenie ))
Ok. Zaraz wejdę z kompa :-)
Usuńooo chciałaś mieć ule więc chyba maleńkie marzenie spełnione :)
OdpowiedzUsuńTak. Wielka radość. A przy tym poznałam niesamowicie miłą kobietę - właścicielkę ula. :-)
Usuńooo to super :) będzie miodek po znajomości i fajna znajomość i ogólnie frajda :)
UsuńJa myslalam zawsze, ze pszczoly w ulu sie umieszcza wraz z krolowa matka a potem to tylko same przyjemnosci miodowe.
OdpowiedzUsuńTeż tak myślałam. A teraz już wiem, że może się zdarzyć, że pszczoły same sobie zasiedlą pusty ul. Naturalnie nie zabierałabym takim pszczołom miodu, bo nie umiem. Miałyby miód na własne, pszczele potrzeby :-)
Usuń