niedziela, 14 maja 2023

trzydniowej

 Miałyśmy z przyjaciółką dwie matki i dwóch ojców. Oczywiście każda po jednym zestawie. 

Bycia córkami starzejących się rodziców uczyłyśmy się razem. 

Kolejno wykruszali się nasi rodzice i został nam już tylko ojciec przyjaciółki. Zmarł wczoraj.

Napisała do mnie wczoraj rano: umiera.

Po południu było po zawodach.

Zawiozłam jej dzisiaj obiad i gratis 9-kilometrowy spacer.

Zjadła, pogadałyśmy na spacerze. Teraz czekam na instrukcje, kiedy będzie mnie potrzebować w najbliższych dniach. Pogrzeb w sobotę.

- Będzie ci lżej - powiedziałam do niej, gdy się żegnałyśmy.

- Wiem. 

- Twój ojciec był dość uprzejmy, że zmarł po trzydniowej chorobie, a nie zaległ na pół roku.

- A wiesz, faktycznie. Chociaż na koniec się wykazał. Fajny był z niego w sumie gość. Przynajmniej na końcu.

6 komentarzy:

  1. Szanuję cię jeszcze bardziej. Ścisk!

    OdpowiedzUsuń
  2. jedna z najtrudniejszych życiowych decyzji to jest oddanie rodzica do domu pomocy społecznej kiedy sami sobie już nie radzimy z opieką. Czasem więc lepiej jak rodzic odejdzie zanim te decyzje będą nas dotyczyły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też wybrać wersję: opiekunka mieszkająca na stałe z rodzicami. To chyba lepsze rozwiązanie.

      Usuń
    2. na pewno lepsza niż DPS ale też trudna bo trzeba zaufać obcej osobie

      Usuń
  3. Jesteś wspaniałą przyjaciółką.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":