środa, 10 maja 2023

wrażeniu

W ogrodzie wszystko rośnie na potęgę.

Wyrastają malwy i łubiny, winogrona puszczają pąki, a czarne maliny cudownie się rozgałęziają.

Kiełkują kwiaty, które Kalina posiała niedawno.

A dziś Kalina przesadziła wszystkie czerwone koniczyny w jedno miejsce. 

To jest tak zwana naturalna łąka wspomagana, utrzymywana w pewnych ramach estetycznych.

Czytam "Dom dzienny, dom nocny" Tokarczuk. Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że już gdzieś czytałam książkę o podobnej strukturze. I też cytowane tam były fragmenty hagiograficzne. A może to tylko deja vu?


3 komentarze:

  1. kocham Dom dzienny ...KOCHAM. i robiłam spektakl.
    u nas sucho i na razie jeszcze nie ufam pogodzie i nie wsadzam sadzonek, choc dostałam już sadzonki tykwy...i zapikowałam sałatę w skrzyniach bo tez dostałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kalina czytala teraz, w wykonaniu Tokarczuk, sylwe. A ze gatunek ten ma swoich przedstawicieli wczesniejszych i ma przyszlosc to stad pewnie to deja-vu.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":