Problemy psychiczne uczniów spędzają nam sen z powiek.
Przekazujemy sobie informacje o chorobach dzieci, żeby każdy z nas w szczególny sposób obserwował tych uczniów, którzy mają poważne zaburzenia.
Stajemy na baczność, gdy dowiadujemy się, że któryś z uczniów przyniósł do szkoły żyletkę, albo że wyszedł podczas lekcji do toalety i długo nie wraca.
Dzwonią do nas zrozpaczeni rodzice, informując o tym, że dzieci przyjmują silne leki i początkowo mogą zasypiać na lekcjach.
Ale nas nikt do tego nie przygotował. Nikt nie nauczył nas, jak pracuje się z chorymi psychicznie osobami. Nie mieliśmy szkolenia z prowadzenia rozmów z osobami z depresją, lękami, nerwicą natręctw czy fobiami. Wymaga się od nauczycieli, żeby umieli fachowo zająć się chorymi dziećmi. Super. Ale kto zadbał o to, żeby tych nauczycieli podszkolić z pierwszej pomocy psychicznej?
Jeśli nauczyciel ma choć trochę oleju w głowie, będzie umiał dostrzec moment, w którym jego kompetencje już nie wystarczą i dalsze intuicyjnie prowadzone rozmowy z uczniem mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Ale co zdarzy się, jeśli nauczyciel nie ma oleju w głowie? A takich osób jest naprawdę sporo...
Oj, to straszne i jaka gigantyczna odpowiedzialnosc na Was ciazy! Kto bedzie ponosil wine, kiedy rzeczywiscie cos nieodwracalnego sie wydarzy? I jak mozna oddawac psychicznie chore dzieci pod opieke nie do konca wyszkolonych w tej kwestii nauczycieli?
OdpowiedzUsuńPytania retoryczne, co najmniej w Polsce. Nie zdziwilabym sie, gdyby Wam na etat dali egzorcyste.
Dzieci chorujące psychicznie muszą chodzić do szkół. Tylko nie zapewnia się im odpowiedniego, fachowego wsparcia.
Usuńwszyscy tak mamy w polskiej szkole mlekiem i miodem płynącej, krewa.
OdpowiedzUsuńkrzyżyki na ścianach, modły po kątach ale dzieciaki w dupie głębokooo głęboko
Ostatnio mój ulubiony temat: dostosowania podczas egzaminu ósmoklasistów. Mamy w szkole dziewczynkę, która nie ma w orzeczeniu niepełnosprawności fizycznej tylko sprzężoną, ale akurat ma problem z odwracaniem kartek. No nie ma takiej wersji w procedurach :-)
UsuńKalino podaj proszę maila
OdpowiedzUsuńkalinakwiatowa@gmail.com
Usuńa ja tak się zastanawiam jak to się stało, że my skończyliśmy szkoły bez takich nauczycieli i problemów. Nie było tych chorób ? takie dzieci chodziły do szkół specjalnych ? co się stało w szkole przez ostatnie 30 lat ?
OdpowiedzUsuńZ roku na rok chorych psychicznie dzieci jest coraz więcej. Chyab ich psychika nie daje sobie rady z rzeczywistością, w której żyją.
Usuństraszne to jest co się dzieje. I z czego to wynika
Usuń