wtorek, 9 maja 2023

żyletkę

Problemy psychiczne uczniów spędzają nam sen z powiek.

Przekazujemy sobie informacje o chorobach dzieci, żeby każdy z nas w szczególny sposób obserwował tych uczniów, którzy mają poważne zaburzenia.

Stajemy na baczność, gdy dowiadujemy się, że któryś z uczniów przyniósł do szkoły żyletkę, albo że wyszedł podczas lekcji do toalety i długo nie wraca. 

Dzwonią do nas zrozpaczeni rodzice, informując o tym, że dzieci przyjmują silne leki i początkowo mogą zasypiać na lekcjach.

Ale nas nikt do tego nie przygotował. Nikt nie nauczył nas, jak pracuje się z chorymi psychicznie osobami. Nie mieliśmy szkolenia z prowadzenia rozmów z osobami z depresją, lękami, nerwicą natręctw czy fobiami. Wymaga się od nauczycieli, żeby umieli fachowo zająć się chorymi dziećmi. Super. Ale kto zadbał o to, żeby tych nauczycieli podszkolić z pierwszej pomocy psychicznej? 

Jeśli nauczyciel ma choć trochę oleju w głowie, będzie umiał dostrzec moment, w którym  jego kompetencje już nie wystarczą i dalsze intuicyjnie prowadzone rozmowy z uczniem mogą przynieść więcej szkody niż pożytku. Ale co zdarzy się, jeśli nauczyciel nie ma oleju w głowie? A takich osób jest naprawdę sporo...


9 komentarzy:

  1. Oj, to straszne i jaka gigantyczna odpowiedzialnosc na Was ciazy! Kto bedzie ponosil wine, kiedy rzeczywiscie cos nieodwracalnego sie wydarzy? I jak mozna oddawac psychicznie chore dzieci pod opieke nie do konca wyszkolonych w tej kwestii nauczycieli?
    Pytania retoryczne, co najmniej w Polsce. Nie zdziwilabym sie, gdyby Wam na etat dali egzorcyste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieci chorujące psychicznie muszą chodzić do szkół. Tylko nie zapewnia się im odpowiedniego, fachowego wsparcia.

      Usuń
  2. wszyscy tak mamy w polskiej szkole mlekiem i miodem płynącej, krewa.
    krzyżyki na ścianach, modły po kątach ale dzieciaki w dupie głębokooo głęboko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio mój ulubiony temat: dostosowania podczas egzaminu ósmoklasistów. Mamy w szkole dziewczynkę, która nie ma w orzeczeniu niepełnosprawności fizycznej tylko sprzężoną, ale akurat ma problem z odwracaniem kartek. No nie ma takiej wersji w procedurach :-)

      Usuń
  3. a ja tak się zastanawiam jak to się stało, że my skończyliśmy szkoły bez takich nauczycieli i problemów. Nie było tych chorób ? takie dzieci chodziły do szkół specjalnych ? co się stało w szkole przez ostatnie 30 lat ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z roku na rok chorych psychicznie dzieci jest coraz więcej. Chyab ich psychika nie daje sobie rady z rzeczywistością, w której żyją.

      Usuń
    2. straszne to jest co się dzieje. I z czego to wynika

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":