piątek, 24 marca 2023

zaufanie

Koleżanka z pracy usiadła obok Kaliny. 

- Chciałabym z tobą porozmawiać - zaczęła, gdy już zniknął z jej twarzy szeroki uśmiech. - Martwię się o ciebie. Jestem osobą, do której można mieć zaufanie. Widzę, że masz problemy i chcę ci pomóc. Myślę, że rozmowa ze mną może ci pomóc. Jakie masz problemy? Jak można ci pomóc?

Kalina siedziała osłupiała. Z takim czymś nie spotkała się jeszcze nigdy. Psychologicznie nadpobudliwa kobieta o zapędach moralizatorskich wyciąga z Kaliny zwierzenia. W najbardziej prymitywny sposób próbując zbudować zaufanie. 

Kalina wyszła z siebie i stanęła obok.

- Ale ja nie mam żadnych podstaw, żeby mieć do ciebie zaufanie - powiedziała swoim najsłodszym cynicznym głosikiem.

Rozmowa trwała jeszcze chwilę. Koleżanka spróbowała z innej strony.

- Niedługo wakacje, odpoczniesz, problemów nie będzie.... - rzekła kojącym głosem.

- A skąd ty możesz wiedzieć, że moje problemy skończą się przed wakacjami? - spytała Kalina, a koleżanka stała się w tym momencie byłą koleżanką.

Życie zaskakuje, ale żeby aż tak?




6 komentarzy:

  1. uuu Kalino, a może ona bardziej złośliwa jest niż myślisz..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie wiem, ale jedno jest pewne: unikać. Unikać jak ognia.

      Usuń
    2. o tak zdecydowanie unikać.

      Usuń
  2. Zaczęłam czytać i pomyślałam sobie: "o, jak miło! Jeszcze są tacy, którzy nie przechodzą obojętnie koło cudzych problemów!", a potem zniszczyłaś mój światopogląd ciągiem dalszym ;) Nie ma możliwości, że naprawdę chciała pomóc? To wszystko przez zwykłe wścibstwo?

    Życzę Ci, aby to, co Cię gryzie, jak najszybciej przestało, Kalino.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaufanie to bardzo deficytowy towar, też nie mam go na zbyciu, chociaż kiedyś udzielałam radośnie każdemu, kto się nawinął. Może dlatego zabrakło. Już samo stwierdzenie tej koleżanki "Jestem osobą, do której można mieć zaufanie" mnie zmroziło. Omijaj szczęśliwie Kalino.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaufanie, w środku zimy, dobrze, że nie chwyciła Cię za rękę. Uściski

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":