Kalina zauważyła w kontenerze na śmieci sporo doniczek z żurawkami. Przysposobiła je Kalina natychmiast i zawiozła do ogródka mamy. natychmiast zostały wsadzone pod jodły.
W zeszłym roku Kalina kupowała żurawki, w tym roku same przyszły.
- Dzień dobry, pani Kalino - zawołał.
- Dzień dobry - zdziwiła się Kalina serdecznością powitania.
- Chciałem pani bardzo podziękować...
- Za co pan mi dziękuję?
- Nie pamięta pani, co pani zrobiła? Przysłała mi pani wiadomość na messengerze, że upubliczniłem pomyłkowo swoje wszystkie dane. Natychmiast je usunąłem. Mam nadzieję, że nikt nie skopiował.
- Nie wiedziałam, że to był pan. Nie zastanawiałam się, kto. Napisałam i zapomniałam.
- Tym bardziej pani dziękuję.
To było kilka miesięcy temu. Tak dawno, że tylko pamięć ludzka sięga.
ktoś wywalił żurawki w ilościach hurtowych? cudowne że dałaś im drugie życie :-)
OdpowiedzUsuńKiedyś w podobnych okolicznościach zdobyłam wielką kępę funkii. Nie rozumiem, ale chętnie biorę.
Usuńże też ludzie wyrzucają kwiaty...
OdpowiedzUsuń