niedziela, 5 marca 2023

jeża

Spadł śnieg.

To już staje się nudne.

Jutro wracam do pracy, chociaż bardzo nie chcę. 


Moja przyjaciółka znalazła na trawniku zagubionego jeża. Przetrzymałyśmy go przez noc i rano trafił do szpitala dla jeży. Nie przetrwałby na mrozie. Uratowałyśmy garść igieł i czarny, błyszczący nos.


Byle do wiosny.


4 komentarze:

  1. no biedne te zwierzęta i ptaki, oszołomione popierniczeniem w przyrodzie. też mam dość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rośliny, zwierzęta - wszystko głupieje. Ja też.

      Usuń
  2. Śnieg jest do bani, u mnie też biało od rana. Ileż można?? Byle do wiosny... trzeba już ciepełka i dla nas i dla jeży. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. ale przez to, ze nie ma tego śniego o czasie i w ilościach odpowiednich, to susza będzie o pani, oj będzie. Rzeki usychają, życie marnieje, drzewa wycinają, wszystko się kurczy, a tu jeszcze do pracy emocjonalnie wypruwającej trzeba iść. Ogromnie współczuję. I jeszcze jeży żal.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":