Kalina siedzi w sypialni i przysłuchuje się, jak jej córka ze swoim tatą przygotowują się do zawieszenia półki na ścianie. Rozmawiają. Śmieją się. Ustalają. Zastanawiają. I wykorzystują jeszcze wiele innych, pozytywnych czasowników. Takich, jakie powinny być pomiędzy córką a tatą. Pomiędzy człowiekiem i człowiekiem.
Umiejętność wspólnego śmiechu, córki i ojca, to wszpaniała umiejętność, wspomagana rozmowa... piękna relacja. Ja nie potrafię rozmawiać z moim ojcem, nigdy z reszta nie rozmawialiśmy.
OdpowiedzUsuńZ moim tatą nawiązałam bliskie relacje dopiero gdy byłam dorosła.
Usuńgdy byłam mało to owszem ojciec w jakimś sensie BYŁ a potem ... aż wreszcie zniknął.
OdpowiedzUsuńcudownie ma Twoja córka.
Znikający ojcowie to zmora współczesności...
Usuńto zmora od zawsze...
UsuńChyba masz rację. Ja widzę to dopiero teraz...
Usuń