Bezustanne krytykowanie wszystkiego i wszystkich, wieczne niezadowolenie, pretensje o wszystko. Ciężko się tak pracuje.
Jestem bardzo podatna na takie sytuacje i tracę chęć.
Ograniczam działalność do niezbędnego minimum.
Ograniczam kontakty z koleżankami i kolegami z pracy.
Początek końca.
Kalino, jakby się nie dziwię, niezależnie od Twojej szkoły i pracujących tam ludzi,co jest fajnego, bezkrytycznego, mobilizującego, aktywizującego i motywującego w pracy nauczyciela??? i kto? kiedyś mówiłam, że dzieci. a dziś już nie wiem sama.
OdpowiedzUsuńZnajduję w pracy fajne rzeczy, ale tych złych jest z dnia na dzień coraz więcej...
Usuńz końcem lutego atmosfera wszędzie gęstnieje. i do pierwszych słonecznych dni dzieje się źle. ludzie warczą na siebie bez powodu i wywołują lokalne trzęsienia ziemi. kiedy zrobi się cieplej i jaśniej - wszystko mija i wraca do normy.
OdpowiedzUsuńto taka moja prywatna obserwacja "biurowa".
Oby to była prawda...
UsuńKażdy koniec jest nowym początkiem. Trzymam kciuki za to, co nowe. Buziole!
OdpowiedzUsuńWierzę, że znajdziesz na to wszystko rozwiązanie.
OdpowiedzUsuń