czwartek, 21 stycznia 2021

szczęścia

 Kalina rozmawiała z uczniami na lekcji wychowawczej o tym, co się dzieje z człowiekiem, gdy mu czegoś brakuje. O tym, że warto spojrzeć w głąb siebie i poszukać, czego mi trzeba do szczęścia. A nie warto obwiniać wszystkich dookoła za swoje uczucia.

Ćwiczyliśmy. Kalina opisała pewną sytuację i prosiła o wyobrażenie sobie, jakie uczucia wywołuje ona w człowieku. I o jakich potrzebach te uczucia świadczą. Dziesięciolatkowie pięknie potrafili odnaleźć niezaspokojone potrzeby i umieli nazwać je swoimi słowami. 

A potem Kalina powiedziała o zniechęceniu, braku energii, smutku i poprosiła uczniów, żeby spróbowali powiedzieć, w jakich sytuacjach tak się czują i czego im wtedy brakuje. I to, co usłyszała Kalina, było naprawdę przerażające. Większość uczniów przyznała, że czują się tak teraz. Są smutni, zniechęceni, nic im się nie chce robić. Nie mają na nic siły. Zapytani o to, czego im brakuje, żeby poczuli się inaczej, odpowiedzieli: kolegów...

Kalina czytała o tym, że depresja u dzieci ma teraz swoje pięć minut. Ale czytać, a usłyszeć od swoich własnych, prywatnych czwartoklasistów, o których chce się dbać wszelkimi możliwymi sposobami - to dwie różne sprawy. 


10 komentarzy:

  1. dobrze, że potrafisz rozmawiać. na pewno odrobine pomogło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję teraz wymyślić prawdziwą pomoc...

      Usuń
    2. A czy rodzice o tym wiedzą...?

      Usuń
    3. Na zebraniu porozmawiam z nimi. W najbliższych dniach.

      Usuń
  2. prawdziwa pomoc może być trudna... bo jak? obserwuje to zniechęcenie i niechciejstwo u swoich uczniów i aktorek dziesięcio i jedenastolatków... i u siebie.nie widzę sensu w zajęciach teatralnych online. jak ja mam wspierać skoro sama mam depresję. i nie wiedzę sensu. a widzę degrengoladę tej sytuacji. robię co mogę ucząc. ale to za mało. ech przy okazji szerzy się też cwaniactwo wśród uczniów albo wygłupy z nudów...co rozumiem, choć utrudnia to lekcje. brakuje mi normalnego kontaktu z nimi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zebraniu zaproponuję rodzicom jakieś formy angażowania uczniów. Będziemy razem rysować plakat, wysyłając go listownie do kolejnych osób z listy, będziemy pisać powieść w odcinkach... Czuję, że coś trzeba zrobić. Dzieciaki się męczą jak zwierzęta w klatkach w zoo.

      Usuń
  3. Kalina online rozmawiała ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie lekcje online. Trochę jak skrzyżowanie radia z kamerą przemysłową :-)

      Usuń
    2. trudne są takie rozmowy twarzą w kamerę a nie twarzą w twarz :/

      Usuń
  4. Dzieci lgną do dzieci. Obserwuję jak sąsiedzkie biegają przed domem w podgrupach, jak nigdy.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":