wtorek, 19 stycznia 2021

literackiego

Kalina uwielbia czytać książki dla dzieci i młodzieży. Narnia, Harry Potter, Muminki, Ania z Zielonego Wzgórza, Bajeczki z obrazkami. To repertuar z zakresu pierwszej pomocy psychologicznej dla Kaliny. Jak jest źle - Harry Potter. Jak jest bardzo źle - Bajeczki z obrazkami Sutiejewa. 

Kalina, ucząc biologii w szkole, bardzo często odwołuje się do Harrego Pottera, ponieważ w doskonały sposób, na podstawie analizy cech mugolstwa i czarodziejstwa, można wytłumaczyć całą genetykę w klasie ósmej.

Katechetka w szkole Kaliny jest odmiennego zdania. Przekazuje uczniom swoją prawdę o Harrym Potterze, która daleka jest od zachwytu i szacunku dla kunsztu literackiego autorki. Katechetka, wypowiadając się na temat Harrego Pottera, używa słowa "grzech", którego Kalina w tym znaczeniu zupełnie nie rozumie.

I nie zrozumie.

PS. Dla wtajemniczonych: gen mugolstwa jest dominujący, czarodziejstwa - recesywny. 

17 komentarzy:

  1. skoro się wypowiada, więc zapewne czytała - dzieci mogłyby powiedzieć- przyganiał kocioł garnkowi...
    ładny paradoks, bo jeśli nie czytała, to skąd wie, że grzech?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sądzę, żeby czytała Harrego. Nie sądzę, żeby wiele w życiu czytała. ;-)

      Usuń
  2. sporo rzeczy mogę zrozumieć ale Harry Potter to jest przecież fantastyka czyli gatunek literacki jaki dzieci też poznać muszą więc każdy kto tę książkę skreśla i neguje wygląda na to, że bierze ją na serio ... co jest żenujące

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha! Brać na serio Harrego Pottera! W takiej sytuacji nie powinno się trzymać miotły w domu, bo to narzędzie szatana ;-)

      Usuń
  3. Niestety za późno napisano Harrego, bo do dziś nie umiem zrozumieć praw Mendla. Niby proste, niby dziedziczenie, ale to dopiero magia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. https://biologianaszesc.blogspot.com/p/klasa-viii.html?m=1

    Punkt nr 9 to genetyka rodem z Hogwartu 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Na podstawie Harrego i niektórych potworów tam występujących można dzieciom również świetnie tłumaczyć psychologię niektórych emocji, o lękach, depresji. Jak również pewne zagadnienia socjologiczne - mechanizmy działające w tłumach, społecznościach. Można rozmawiać o przyjaźniach, pierwszych miłościach, nadziejach, rozczarowaniach. Pewno wiele innych dobrych rzeczy by się znalazło.
    A że grzech, zupełnie tego nie rozumiem choć katoliczką jestem... Biedne te dzieci. Bo przecież chcą być dobre i nie grzeszyć...
    Ella-5

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że żadne z dzieci nie bierze tego na serio. Sądząc po ich komentarzach - mają własne zdanie na ten temat.

      Usuń
    2. Całe szczęście!
      Ella-5

      Usuń
  6. achacha Kalina, jeśli wchodzę w konflikty w szkole, to jest zazwyczaj ksiądz))) jeśli jest idiotą, bo ja im nie odpuszczam. Uwielbiam science fiction i też używam na lekcjach historii )))))podobnie jak znacznie gorszych, ach!!! przerażających źródeł, filmów, dokumentów, przy których Harry to, pikuś-dynduś )))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas podobno wcześniej pracował bardzo rozsądny, inteligentny ksiądz. Teraz katechetka ma inne cechy 😁

      Usuń
  7. Katechetka dogadałaby się z tym KtóregoImieniaNieMożnaWymawiać, podobne myślenie. hehe

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":