poniedziałek, 20 kwietnia 2020

zupą

Gdy dzieci w szkole pracują w grupach, niekiedy mają problemy z nazwaniem swoich grup. Wówczas Kalina autorytarnie nazywa jedną grupę i reszta natychmiast idzie za ciosem.
Przykład, który wybiera Kalina, zawsze zwiazany jest z jakąś zupą.
I wtedy na szkolnej tablicy wypisane są pracujące nad projektem grupy, np:
Zupa pomidorowa,
Rosół z makaronem,
Grochowa,
Grzybowa z kaszą.


6 komentarzy:

  1. Nie widzę siebie w roli zupy. Serek ze szczypiorkiem prędzej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie ma czasu na widzenie w roli. Tu rola spada na Ciebie i musisz w niej pływać. Tzn w zupie :-) :-)

      Usuń
  2. świetny pomysł ))) i nagle pomyślałam, że moje grupy się nie nazywają w pracy zespołowej. Nazywają sie określone działania, zadania np Miasto w średniowieczu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam późniejsze rozmowy:
      Kto jest Żurkiem? Grzybowa wygrała? Musimy uważać, bo Kalafiorowa nas prześcignie!
      :-)
      Nie lubię takiej rywalizacji, ale część dzieci kocha to!

      Usuń
  3. skąd u Kaliny takie zupne zainteresowanie ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W szkole jedzenie jest luksusem. Jestem permanentnie głodna. 🙁

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":