Gdy dzieci w szkole pracują w grupach, niekiedy mają problemy z nazwaniem swoich grup. Wówczas Kalina autorytarnie nazywa jedną grupę i reszta natychmiast idzie za ciosem.
Przykład, który wybiera Kalina, zawsze zwiazany jest z jakąś zupą.
I wtedy na szkolnej tablicy wypisane są pracujące nad projektem grupy, np:
Zupa pomidorowa,
Rosół z makaronem,
Grochowa,
Grzybowa z kaszą.
Nie widzę siebie w roli zupy. Serek ze szczypiorkiem prędzej.
OdpowiedzUsuńTu nie ma czasu na widzenie w roli. Tu rola spada na Ciebie i musisz w niej pływać. Tzn w zupie :-) :-)
Usuńświetny pomysł ))) i nagle pomyślałam, że moje grupy się nie nazywają w pracy zespołowej. Nazywają sie określone działania, zadania np Miasto w średniowieczu...
OdpowiedzUsuńUwielbiam późniejsze rozmowy:
UsuńKto jest Żurkiem? Grzybowa wygrała? Musimy uważać, bo Kalafiorowa nas prześcignie!
:-)
Nie lubię takiej rywalizacji, ale część dzieci kocha to!
skąd u Kaliny takie zupne zainteresowanie ??
OdpowiedzUsuńW szkole jedzenie jest luksusem. Jestem permanentnie głodna. 🙁
Usuń