Nawet nie wiem, co to geranium. Wierzę na słowo. Dla mnie pałac pachnie domowym ciastem i psimi łapami.
geranium jakiś czas temu nazywano "anginką". w każdym domu była.roślina, kiedy się ją trąci zaczyna pachnieć dość intensywnie. znakomite lekarstwo.tylko podlewać.
Rzeczywiście -anginka 😁
Zostaję przy psich łapach. Pamiętam jak pachnie anginka. Szkołą.
Lisie, za Twoich czasów też była w każdej sali??Że to się utrzymało w tak ciężkich warunkach... 😁
geranium mi się kojarzy z babcią zofią. lubie.
Też mam historyczne skojarzenia z geranium...
Miejsce na "myśli nieuczesane":
Nawet nie wiem, co to geranium. Wierzę na słowo. Dla mnie pałac pachnie domowym ciastem i psimi łapami.
OdpowiedzUsuńgeranium jakiś czas temu nazywano "anginką". w każdym domu była.
Usuńroślina, kiedy się ją trąci zaczyna pachnieć dość intensywnie. znakomite lekarstwo.
tylko podlewać.
Rzeczywiście -anginka 😁
UsuńZostaję przy psich łapach. Pamiętam jak pachnie anginka. Szkołą.
UsuńLisie, za Twoich czasów też była w każdej sali??
UsuńŻe to się utrzymało w tak ciężkich warunkach... 😁
geranium mi się kojarzy z babcią zofią. lubie.
OdpowiedzUsuńTeż mam historyczne skojarzenia z geranium...
Usuń