Aż dwa takie same komentarze. Hm... Myślę, że anonimowo ktoś chce mi sprawić przykrość. Ciekawe, czy nieanonimowo też ma tyle wewnętrznej odwagi...? 😁😉
Przykrość to sprawia czytanie twoich wypocin. Jak nie masz nic do powiedzenia to lepiej zamilcz. Czy twoje życie składa się tylko z tego o czym piszesz? Wymyśl coś ciekawszego niż pisanie o pogodzie i kwiatkach. Chyba, że ciebie nie stać na nic innego, wtedy lepiej zamilcz. Taka drobna rada.
Cóż, po wypowiedzi przedmówcy widać jakiego prymitywnego i wulgarnego języka używa. Jeśli wszyscy odbiorcy tego bloga są tacy to tylko współczuć. W życiu trzeba umieć przyjąć na klatkę konstruktywną krytykę a nie tylko obrażać i odsyłać do lekarzy w wulgarny sposób respondentów. Mam nadzieję, że Kalina zastanowi się na moimi słowami. Pozdrawiam!
A ja swoje schowane przed przymrozkiem donice dziś wyniosłam z powrotem. Fajnie wyglądają w jesiennym słońcu pośród tych podmarznietych ogródkowych. Teraz jest szansa na jeszcze kilka tygodni kwitnienia. Współczuję tym, których takie drobne rzeczy nie cieszą. To znaczy, że nic ich nie cieszy. Lubię Kalinowe okruszki codzienności i odrobinki siebie w każdym jej wpisie. I czekam na nie. Pozdrawiam Kalinę i wszystkich, którzy tu wpadają uradować się tymi okruszkami i odrobinkami.
Kalino, wszystko sie we mnie zagotowalo!!! Wez Ty przede wszyskim zablokuj mozliwosc komentowania odpadom ludzkim wystepujacym gremialnie pod tytulem "anonimowy" To jest swolocz, na co Ci ona potrzebna?
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńWstyd za głupi post? To powtórzę - czy jak zrobisz kupę i spłuczesz wodę w kiblu też o tym napiszesz na blogu?
Usuńu nas zimno jak cholera ale nie wiem czy przymrozek chyba jeszcze nie. też już prawie wszystko wniosłam. prawie...
OdpowiedzUsuńWstyd za głupi post? To powtórzę - czy jak zrobisz kupę i spłuczesz wodę w kiblu też o tym napiszesz na blogu?
OdpowiedzUsuńAż dwa takie same komentarze. Hm... Myślę, że anonimowo ktoś chce mi sprawić przykrość.
UsuńCiekawe, czy nieanonimowo też ma tyle wewnętrznej odwagi...? 😁😉
Przykrość to sprawia czytanie twoich wypocin. Jak nie masz nic do powiedzenia to lepiej zamilcz. Czy twoje życie składa się tylko z tego o czym piszesz? Wymyśl coś ciekawszego niż pisanie o pogodzie i kwiatkach. Chyba, że ciebie nie stać na nic innego, wtedy lepiej zamilcz. Taka drobna rada.
UsuńKalina zablokój takie ćwoki zjebane, bo mi psują apetyt.
UsuńA tobie anonimie poradzę, ze jak masz menopauze albo andropauze albo masz zjebane zycie TO SIĘ LECZ a nie wywalaj frustrację na fajnych blogach.
UsuńCóż, po wypowiedzi przedmówcy widać jakiego prymitywnego i wulgarnego języka używa. Jeśli wszyscy odbiorcy tego bloga są tacy to tylko współczuć. W życiu trzeba umieć przyjąć na klatkę konstruktywną krytykę a nie tylko obrażać i odsyłać do lekarzy w wulgarny sposób respondentów. Mam nadzieję, że Kalina zastanowi się na moimi słowami. Pozdrawiam!
Usuńpierdol się sam, bo zapewne nikt na ciebie zjebie nie leci ))))))))))))
UsuńRany, znowu ktoś cierpi na ból dupy i rozpowszechnia się w komentarzach na blogach.
UsuńA ja swoje schowane przed przymrozkiem donice dziś wyniosłam z powrotem.
OdpowiedzUsuńFajnie wyglądają w jesiennym słońcu pośród tych podmarznietych ogródkowych.
Teraz jest szansa na jeszcze kilka tygodni kwitnienia.
Współczuję tym, których takie drobne rzeczy nie cieszą. To znaczy, że nic ich nie cieszy.
Lubię Kalinowe okruszki codzienności i odrobinki siebie w każdym jej wpisie. I czekam na nie.
Pozdrawiam Kalinę i wszystkich, którzy tu wpadają uradować się tymi okruszkami i odrobinkami.
Kalino, wszystko sie we mnie zagotowalo!!! Wez Ty przede wszyskim zablokuj mozliwosc komentowania odpadom ludzkim wystepujacym gremialnie pod tytulem "anonimowy" To jest swolocz, na co Ci ona potrzebna?
OdpowiedzUsuńStyl niejakiej pani Kloszard. Wyciąć i nie przejmować się:) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCiekawe jak to ludzie są różni. Kalino, ja kwiatki przykryłam agrowłókniną na noc.
OdpowiedzUsuńU nas niby nie ma przymrozków, ale zauważyłam, że dwa kwiaty wyglądają jakby ugotowane, to chyba musi być to... cholerka.
OdpowiedzUsuń