poniedziałek, 7 października 2019

ochłodziło

Przymrozek
Wniosłam doniczki do domu a w nocy się ochłodziło.
Chociaż raz zdążyłam.
Amen.

15 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wstyd za głupi post? To powtórzę - czy jak zrobisz kupę i spłuczesz wodę w kiblu też o tym napiszesz na blogu?

      Usuń
  2. u nas zimno jak cholera ale nie wiem czy przymrozek chyba jeszcze nie. też już prawie wszystko wniosłam. prawie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd za głupi post? To powtórzę - czy jak zrobisz kupę i spłuczesz wodę w kiblu też o tym napiszesz na blogu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dwa takie same komentarze. Hm... Myślę, że anonimowo ktoś chce mi sprawić przykrość.
      Ciekawe, czy nieanonimowo też ma tyle wewnętrznej odwagi...? 😁😉

      Usuń
    2. Przykrość to sprawia czytanie twoich wypocin. Jak nie masz nic do powiedzenia to lepiej zamilcz. Czy twoje życie składa się tylko z tego o czym piszesz? Wymyśl coś ciekawszego niż pisanie o pogodzie i kwiatkach. Chyba, że ciebie nie stać na nic innego, wtedy lepiej zamilcz. Taka drobna rada.

      Usuń
    3. Kalina zablokój takie ćwoki zjebane, bo mi psują apetyt.

      Usuń
    4. A tobie anonimie poradzę, ze jak masz menopauze albo andropauze albo masz zjebane zycie TO SIĘ LECZ a nie wywalaj frustrację na fajnych blogach.

      Usuń
    5. Cóż, po wypowiedzi przedmówcy widać jakiego prymitywnego i wulgarnego języka używa. Jeśli wszyscy odbiorcy tego bloga są tacy to tylko współczuć. W życiu trzeba umieć przyjąć na klatkę konstruktywną krytykę a nie tylko obrażać i odsyłać do lekarzy w wulgarny sposób respondentów. Mam nadzieję, że Kalina zastanowi się na moimi słowami. Pozdrawiam!

      Usuń
    6. pierdol się sam, bo zapewne nikt na ciebie zjebie nie leci ))))))))))))

      Usuń
  4. A ja swoje schowane przed przymrozkiem donice dziś wyniosłam z powrotem.
    Fajnie wyglądają w jesiennym słońcu pośród tych podmarznietych ogródkowych.
    Teraz jest szansa na jeszcze kilka tygodni kwitnienia.
    Współczuję tym, których takie drobne rzeczy nie cieszą. To znaczy, że nic ich nie cieszy.
    Lubię Kalinowe okruszki codzienności i odrobinki siebie w każdym jej wpisie. I czekam na nie.
    Pozdrawiam Kalinę i wszystkich, którzy tu wpadają uradować się tymi okruszkami i odrobinkami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kalino, wszystko sie we mnie zagotowalo!!! Wez Ty przede wszyskim zablokuj mozliwosc komentowania odpadom ludzkim wystepujacym gremialnie pod tytulem "anonimowy" To jest swolocz, na co Ci ona potrzebna?

    OdpowiedzUsuń
  6. Styl niejakiej pani Kloszard. Wyciąć i nie przejmować się:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe jak to ludzie są różni. Kalino, ja kwiatki przykryłam agrowłókniną na noc.

    OdpowiedzUsuń
  8. U nas niby nie ma przymrozków, ale zauważyłam, że dwa kwiaty wyglądają jakby ugotowane, to chyba musi być to... cholerka.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":