niedziela, 13 października 2019

książki

- Możesz być dumna. Poznałaś się na Tokarczuk przed Noblem.
- Myślisz, że teraz będzie wstyd mówić, że "Bieguni" to książka mojego życia?
- Sami "Bieguni" - chyba nie. Ale mówienie, że "Bieguni" i "Czarodziejska Góra" to książki twojego życia uważam za przesadę. Nie można żyć tylko z powodu Nobla.

10 komentarzy:

  1. no gratuluje Kalinie jeśli to Kalina poznała Olgę osobiście ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olgi - nie znam. "Biegunów" - pokochałam. To troszkę jakbym poznała fragment Olgi 😉

      Usuń
    2. dla mnie Olga to dom dzienny i dom nocny a przede wszystkim Prawiek i inne czasy )

      Usuń
    3. Dla mnie "Dom dzienny dom nocny" to też zdecydowany numer jeden.

      Usuń
    4. I to jest cudowne! Jedna Tokarczuk, a tysiące wersji lubienia i nielubienia jej książek.
      Dom dzienny i dom nocny czytałam, ale bez dreszczy. :-)

      Usuń
  2. Trochę strach wyjąć teraz Tokarczuk w komunikacji miejskiej. Z powodu jak wyżej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze kilkanaście lat temu napisałabym: owinąć w gazetę. Ale teraz w większość gazet też wstyd owinąć ;-)

      Usuń
  3. "Chłopi" to książka mojego życia. Też Nobel, tylko dawno. Otwarcie się przyznaję. Powiem więcej - nie nudziły mnie opisy przyrody w "Nad Niemnem".

    OdpowiedzUsuń
  4. :) Nobel dla Olgi ucieszył mnie ogromnie.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":