poniedziałek, 5 sierpnia 2019

sny


Mam bardzo realistyczne sny. Gdy się budzę, nie mam pewności, co dzieje się naprawdę.

Dziś śniło mi się, że roślina w pokoju mojej córki została przez kogoś przycięta. Ucieszyłam się, bo myślę o tym od dawna.
Poszłam sprawdzić. Nie została przycięta, ale wypuściła piękne odnóżki, co ucieszyło mnie jeszcze bardziej.

Ten, co wkłada mi sny do głowy, ma niejasne poczucie co, gdzie i jak, tylko szczegóły mu się jeszcze plączą.

17 komentarzy:

  1. może się uczy.
    no, chyba, że sama przekłamujesz nim się zbudzisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy patrzę prosto w oczy swojego odbicia w lustrze, myślę, że raczej się nie budzę 😉

      Usuń
  2. :) sny, robią czasami niezłe zamieszanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dziś śniłam, że uciekałam z więzienia. Bo mieli brzydkie ubrania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy podczas ucieczki nie przycinałaś jakichś roślin?

      Usuń
    2. Nie, ale kilka stratowałam. Uciekałam przez las.

      Usuń
    3. W lesie raczej nie było roślin doniczkowych.
      Chyba, że były... 😉

      Usuń
  4. mój mąż też miał dziś koszmary, że jakaś roślina mnie atakowała w mieszkaniu ... no spłakałam się jak mi to opowiadał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też roślina? Może to ta moja? 😉😉

      Usuń
    2. może ale u nas była krwiożercza i chciała mnie zabić :D

      Usuń
    3. Musiałaby mieć 2 twarze 😉

      Usuń
    4. może miała chorobę dwubiegunową :D

      Usuń
    5. O, to jest wysoce prawdopodobne 😁

      Usuń
  5. ...ostatnio mam fatalne jakieś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może sny fatalne przerobią wszelki fatalizm i w dziennym życiu będzie już tylko dobrze?

      Usuń
    2. sama nie wiem co gorsze, przeciez noca powinnyśmy odpoczywać, ładowac generatory, zbroic sie na kolejny dzień...nie toczyć wojny etcetera

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":