Przez otwarte drzwi balkonowe wleciała do mojego pokoju mucha wielkości wojskowego helikoptera.
Natychmiast pojawiają mi się przed oczami obrazy tych wszystkich miejsc, w których się stołowała przez całe swoje życie...
Kilka lat temu mielismy trzydniowe polowanie na muche:) Niewiele brakowalo zeby Wspanialy potlukl troche gorckow i sloikow, ale w koncu ja trzeciego dnia muche grzecznie wyprosilam z domu. Uszla z zyciem.
uuuu właśnie jedną przed chwilą przegoniłam, a że mam za murem pastwisko, byków całe stada, więc ten tego no :*
OdpowiedzUsuńSkutecznie ją przegoniłaś, skoro aż do mnie doleciała ;-)
Usuńno to sama widzisz, takie wiatry...
UsuńI takie skrzydła 😁
Usuństołowała się w gównianych restauracjach. Wygoń ją :)
OdpowiedzUsuńTrzyba ją wypraszać za pomocą rękoczynu 😊
UsuńMuchę trzeba zajść znienacka i ją przekonywać packą, żeby opuściła miasto pierwszym autokarem
OdpowiedzUsuńNajlepiej od razu do muszego raju.
UsuńNawet nie chcę myśleć, co to za miejsce 😉
Kilka lat temu mielismy trzydniowe polowanie na muche:) Niewiele brakowalo zeby Wspanialy potlukl troche gorckow i sloikow, ale w koncu ja trzeciego dnia muche grzecznie wyprosilam z domu. Uszla z zyciem.
OdpowiedzUsuńPrzez 3 dni mogła złożyć setki jajeczek wszędzie 🤔
UsuńNo mogla, ale chyba nie miala czasu tak ja Wspanialy gonil:)
UsuńWidzę to oczami wyobraźni ;-)
Usuń