poniedziałek, 1 kwietnia 2019

wyniknęła

- Synu mojego brata, czy mógłbyś przy okazji sprawdzić w swoim samochodzie, czy nie zamieszkała tam moja czarna rękawiczka? Gdy wysiadłam, zorientowałam się, że się zgubiła.
- Dobrze, ciociu. Tak zrobię.

Minęły dwa tygodnie.

- Cześć, ciociu. Wiesz, dziwna sytuacja wyniknęła z twoją rękawiczką. Otóż zadzwonił do mnie mój dziadek i od słowa do słowa opowiedział mi pewną dziwną sytuację. U niego w ogrodzie, obok altanki, leżała sobie czarna damska rękawiczka i nikt nie chce się do niej przyznać. Powiedziałem mu, że ty szukasz od dwóch tygodni czarnej rękawiczki z szarym wzorkiem i okazało się, że to ta sama. Czy ty to rozumiesz?
- Tak. Prawdopodobnie moja rękawiczka biegła za twoim samochodem i pomyliła się na skrzyżowaniu Krakowskiej i Leniwca, i skręciła w stronę domu twojego dziadka. Weszła przez furtkę i postanowiła schronić się w altance. Tam ją znaleziono.
- Tak, to bardzo prawdopodobne. Odbiorę ją od dziadka, ale na wszelki wypadek nie przedstawię mu twojej hipotezy. Wiesz, on cię bardzo lubi...

3 komentarze:

  1. pięć palców, to i spory kawałek przejść może. w końcu człowiek na dwóch nogach zaledwie musi sobie radzić.

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":