Mama przewertowała rozdział w podręczniku i ze słówek, które tam znalazła, skleciła zdanie, które w swym założeniu miało wskazać córce dalszy kierunek nauki:
Od czasu do czasu z krateru wulkanicznego wylatują chmury pyłu. które są rezultatem erupcji gazu, powstałego z wpadających do płynnej lawy fragmentów skał.
To miało miejsce wczoraj. Od tamtej pory siedzę na sofie i patrzę niewidzącym wzrokiem przed siebie. Ona to przetłumaczyła...
następnym razem niech spróbuje przetłumaczyć na polski - może jej się ojczysty pomylił z obcym...
OdpowiedzUsuńteż siedziałbym z otwartą paszczą i to długo.
Ułożenie tego zdania w ojczystym sprawiło mi kłopot... 😉
Usuń