piątek, 28 grudnia 2018

forma

Och, nie...
Okazało się, że ból szczęki, który czuję od jakiegoś czasu, i zatykanie się uszu nie są efektem działania sił magicznych.
Znalazły one bowiem potwierdzenie w wynikach badań, o których sprawdzeniu przypomniałam sobie dzisiaj, i które jednoznacznie wskazują, że toczy się we mnie alternatywna forma życia.

Ale że jak to tak, zasiedlić, a nie spytać, czy gospodarz się zgadza?

16 komentarzy:

  1. Patrz na jasne strony. Życie wewnętrzne masz więc tak bogate, że rozpełza Ci się po organizmie. Ale można je okiełznać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo jedyna pozytywna rzecz, którą tu odnajduję, to fakt, że jest dowód rzeczowy na to, że moje objawy nie są spowodowane szaleństwem 😉

      Usuń
    2. Przeczytałam powyższe zdanie i chyba jednak to jest szaleństwo. Zdanie siedmiokrotnie złożone... Tak jakby nie można było napisać: jednak nie zwariowałam 😉

      Usuń
  2. Właśnie negocjuję z alternatywna formą życia w moich uszach natychmiastową eksmisję. Niestety natychmiastowa oznacza w ich wypadku miesiąc. Na tyle mi leków dali. Błe. Łączę się w bólu administratora zasiedlonej nielegalnie budowli.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tzn, że stanowimy żyzny grunt...

      Usuń
    2. Mam sobie uszy płotem ogrodzić??

      Usuń
    3. Może wystarczy tabliczka z napisem "Grunty prywatne. Zakaz wstępu"...

      Usuń
  3. Rany boskie współczuję bardzo a nie możesz eksmitowac że won od razu mi tu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozmowa nie pomogła. Spróbuję innych metod...😉

      Usuń
  4. Ale możesz się pozbyć tego parasite?

    OdpowiedzUsuń
  5. oooo a co Cię zasiedliło ? bo u mnie się zasiedlają gołębie na balkonie i czuję, że na wiosnę pojawią się młode :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie tak samo, tylko że gołębie maleńkie 😉

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":