środa, 26 grudnia 2018

rozmowa

Lubię, gdy rozmowa powolutku się toczy i czasem skręca w nieoczekiwanym kierunku. Lubię, gdy są w niej chwile ciszy, które dają mi czas na zastanowienie.
Lubię, gdy mój rozmówca rozumie, że nie wygłaszam prawd ostatecznych; gdy mówię, że nie lubię mandarynek, to oznacza, że nie lubię ich w momencie, w którym to mówię. Może się zmienić.

Bo czasem lubię deszcz, szczególnie gdy krople mieszają się na twarzy z łzami.
I czasem lubię mróz, szczególnie gdy nie zapominam, że mam gdzie się ugrzać.
A czasem lubię nic nie lubić.
I to mija.
Więc warto drugi raz porozmawiać o tym samym, bo to już będzie zupełnie inna rozmowa.

19 komentarzy:

  1. Może powinnaś wypuścić jakaś instrukcje obsługi Kaliny - nie dla każdego taka forma postępowania będzie oczywista i intuicyjna.

    OdpowiedzUsuń
  2. znaczy - gaduła jesteś i tyle.
    nie ważne o czym, ważne, żeby w ogóle gawędzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gadanie, gawędzenie i rozmowa to trzy różne rzeczy ;-)

      Usuń
  3. U mnie jest podobnie, to że dzisiaj nie lubię melona, nie znaczy, że nie zjem go za kilka dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak mam z lodami.
      Czasem nie mogę na nie patrzeć, a czasem pożeram...

      Usuń
    2. W zasadzie, to mam tak z ludźmi, czasami lubię z nimi rozmawiać, a czasami najlepiej, by się trzymali ode mnie z daleka :*

      Usuń
    3. Powinien istnieć jakiś system informujący na odległość: dzisiaj nie podchodzić! 😉

      Usuń
    4. Kto napisze taką apkę, zostanie milionerem :P

      Usuń
    5. Sprzedaj ten pomysł! ;-)

      Usuń
  4. moja mama lubi powiedzonko: tylko krowa nie zmienia poglądów. Faktycznie zgadzam się, że ta sama rozmowa w innym czasie inaczej by przebiegała. Sama wiele razy już zmieniłam zdanie na pewne tematy głównie kiedy sama czegoś doświadczyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, doświadczenie bardzo zmienia perspektywę. Dodaje pokory.

      Usuń
    2. otóż to ! nie powinno się zarzekać że nigdy coś tam ... bo czasem to nigdy szybko nadchodzi ...

      Usuń
    3. A czasem już nadeszło, tylko się człowiek broni przed prawdą...

      Usuń
  5. Mam tak jak z mandarynkami, czasami. Z tym, że z mandarynkami konkretnie, to nie. To się nie zmienia. Zawsze je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ove, martwiłam się o Ciebie. Mam nadzieję, że wszystko ok.
      A mandarynki to tylko pewna forma materii. A ta, jak wiadomo, może przybierać różne kształty. ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":