piątek, 19 października 2018

wydźwięk

Jak zaskakująco zmienił się wydźwięk słowa "guz"...

Gdy byłam mała, guz oznaczał  krótki, głośny płacz i przykładanie zimną łyżką.
Teraz oznacza płacz długi i cichy.
Łyżka wypadła z gry.

7 komentarzy:

  1. żeby łyżka była problemem, to nie byłoby dramatu. gorzej, że wypadają ludzie. i to masowo.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam ostatnio podobne przemyślenia. Głaskam na wszelki wypadek.

    OdpowiedzUsuń
  3. do kompletu dodam zagrożona ciążę...wadę serca u płodu...tylko bez zmiany znaczenia.
    Kalina żywię nadzieję, że to nie Twoja łyżka...

    OdpowiedzUsuń
  4. Guz to jeszcze nie wyrok. Różne są przypadki. Im wcześniej, tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Byle tylko jeden, zwarty w sobie i latwy do wycinki / wytrucia. To bedzie dobrze.
    Trzymajcie sie :* I silni badzcie :*

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":