środa, 17 października 2018

gafę

Walę głową w ścianę i odgryzam sobie palce u nóg ze wstydu.
Strzeliłam dzisiaj piękną, rasową gafę. Miss gafę. Przewodniczącą związku zawodowego gaf. Ostatnią żywą gafę na kontynencie. Najwyższą udokumentowaną gafę na półkuli północnej. Taką, o której będzie się opowiadać jeszcze w trzecim pokoleniu.
- A pamiętacie, jak Trump zachował się przy królowej Elżbiecie?
- Trump z Elżbietą?! To jeszcze nic! W październiku 2018 Kalina to dopiero strzeliła gafę...
- No tak, wiadomo, jej gafa była bezkonkurencyjna w XXI wieku...

Czekam na tytuł honoris causa z dziedziny gafiarstwa…

Dlaczego, ach dlaczego nie jestem zrównoważoną, spokojną, poważną kobietą powolną w słowach i nieśpieszną w myślach? Taką, która zanim coś palnie, potrafi choćby raz pomyśleć...?

24 komentarze:

  1. Szczegóły proszsz. Ocenimy. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Troszkę poużalać się nad własną głupotą- nie zaszkodzi 😉

      Usuń
    2. Jak chcesz się użalać, to opisuj, co palnęłaś.

      Usuń
    3. właśnie !!! wybieraj bramkę bierz zonka i dawaj śmiało Grażyno 2018 cóżeś to wystrzeliła za bombę ;D

      Usuń
    4. Noł noł noł. Milczę ak grób. Jak grup. 😉

      Usuń
    5. Nie, to nie, ale nie będziemy się z Tobą użalać. O!

      Usuń
  3. Oj tam kazdy strzela gafy. Ja zawsze w takich przypadkach mysle "jedna wiecej, jedna mniej, co to za roznica". Nie katuj sie, zycie jest piekne i idzie dalej wiec nie zatrzymuj sie i tez idz dalej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak ty nam nie napiszesz, to my napiszemy scenariusze....

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie odbieraj mi pierwszeństwa... proszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przynajmniej JAKOS przejdziesz do historii :)))
    A tak na powaznie, to zawsze my sami bardziej pamietamy takie rzeczy niz nasze otoczenie, wiec spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podobno najważniejsze, żeby mówili, a co, to już drugoplanowe. o wybuchu wojny nie ma żadnych wieści, żadnemu celebrycie wątroby na surowo nie zjadłaś, bo huczałoby w wiadomościach, o przestrzelonym karnym też nikt nie szepcze po kątach, więc chyba przesadzasz. to najwyżej jakaś lokalna gafa - gafka nawet.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli gafę mierzy się poziomem osłupienia interlokutira - to moja była baaardzo potężna 😉

      Usuń
    2. chyba, że interlokutor jest tępy i zdumiewa go każda niespodziewana (przez niego) reakcja. w końcu nie każdemu w życiu obiecywałaś, że będziesz powolna. a ten z drugiej strony nie ma prawa nawet śmieć takiego rozpasania. na pytanie o schabowego czasami odpowiadam, że świnia mi smakuje, choć wolę krowy, za to koń według mojego widzimisię jest niejadalny. czasami trafiam na osłupienie. ale to nie mój problem, że kotlet się odziera z przynależności gatunkowej.

      Usuń
    3. Niedawno dowiedziałam się o wpływie na środowisko hodowli krów, świń i uprawy roślin. Krowy przegrywają...

      Usuń
    4. no tak - jakoś trzeba zniechęcić masowego klienta, żeby dla koneserów zostało więcej...

      Usuń
    5. Z jednej strony - lubię czasem zjeść mięso. Z drugiej strony - chcę w miarę sił i środków troszczyć się o tę małą część przyrody, której resztkami mogę się jeszcze cieszyć.
      Jak zawsze w życiu: trzeba wybrać swoje miejsce na osi 😉

      Usuń
  8. dawaj szczegóły Kalina !!! jakeś jest już tą Grażyną 2018 to ja chcę wiedzieć czym mnie przebiłaś, że mnie pokonałaś :D

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":