Polega on na tym, że zupełnie nie mogę tego zrozumieć, ale wcale mi to nie przeszkadza w fascynowaniu się tym zjawiskiem.
![]() |
| losyziemi |
Można z tego wywnioskować, że zmysł gęstościowy działa w moim przypadku poprzez mózg (pamięć) i poprzez moją komórkę.
Łącząc powyższe informacje, mogę stwierdzić, że zmysł gęstościowy działa na moją jedną (oby nie jedyną) komórkę w mózgu.
Czyli zmysł gęstościowy jest zmysłem mononeuronalnym, podlegającym wahaniom elektroinformatycznym.
Gdyby ktoś kiedyś usiłował wmówić Wam jakieś bzdury na temat zmysłu gęstościowego, nie dajcie się zmanipulować! Powołajcie się na mnie i moje wnikliwe spojrzenie na sprawę.

O tak, biorę wskazówki do serca. Kisses
OdpowiedzUsuńNauka potrafi być fascynująca ;-)
UsuńOj potrafi :)
UsuńZwłaszcza taka, w której zahaczając się o jakąkolwiek nierówność, tworzymy własne równania 😉
UsuńTo tak jak na zdezelowanym trotuarze - zahaczysz się o jakąkolwiek nierownosc i momentalnie patrzysz na swiat z innej perspektywy����
UsuńCzasem myślę, że z nierównościami jest jak z wykresem ekg. Niby ładniejszy byłby płaski, ale jednak zawsze się cieszę, że jednak się wychyla ;-)
UsuńZmysł gęstościowy jest ważny podczas mieszania kleiku na ogniu.
OdpowiedzUsuńMieszanie kleiku jest formą medytacji. Wniosek: zmysł gęstościowy jest przyczynkiem do medytacji (uwielbiam słowo "przyczynek" i nie mogłam sobie darować. Co za szaleniec odebrał "przyczynie" jej żeński pierwiastek i stworzył "przyczynek"?).
UsuńPodczas mieszania budyniu tez - mi go wtedy brakuje.
UsuńCzy wniosek ztad, ze nie przezylabym jako bakteria?
Myślę o tym od rana. To jest problem bardzo filozoficzny.
UsuńUważam, że przeżyłabyś jako bakteria, tylko zastanawiam się jaka i gdzie... ;-)
Masz to jak w banku. Powolam sie bez wahania, a nawet podesle linka do powyzszego wnikliwego spojrzenia.
OdpowiedzUsuńTrzeba wszak szerzyc nauke wsród gawiedzi, no.
Czuję w sobie narastającą wiedzę. Oby tylko nie uzewnętrzniła się w postaci jakiegoś pryszcza w niedogodnym miejscu...
Usuńzgęszczenie znaczy?? też może być? mam aktualnie nieznośne zagęszczenie myśli i działań. Oraz powtórzę za Diabłem )))
OdpowiedzUsuńZagęszczenie miało być czymś pozytywnym, o ile dobrze zrozumiałam to, czego nie zrozumiałam...
UsuńA dajesz sygnały świetlne?
OdpowiedzUsuńOdrobinkę... ;-)
UsuńZagęszczenie wśród lemingów nie wróży nic dobrego. Ale to w końcu nie bakterie
OdpowiedzUsuńPrawdopodobnie u lemingów ewolucja zmysłu gęstościowego poszła w zdecydowanie złą stronę ;-)
Usuń