poniedziałek, 23 kwietnia 2018

gęstościowym

Dowiedziałam się niedawno o zmyśle gęstościowym bakterii.
Polega on na tym, że zupełnie nie mogę tego zrozumieć, ale wcale mi to nie przeszkadza w fascynowaniu się tym zjawiskiem.
losyziemi
Uważam, że też mam zmysł gęstościowy. Mój działa w ten sposób, że gdy atmosfera robi się zbyt gęsta, uciekam. Najchętniej po cichu. Czasami przypomina mi się wtedy, że muszę zrobić coś ważnego, a czasami "dostaję" sms-a z ważną sprawą.
Można z tego wywnioskować, że zmysł gęstościowy działa w moim przypadku poprzez mózg (pamięć) i poprzez moją komórkę.
Łącząc powyższe informacje, mogę stwierdzić, że zmysł gęstościowy działa na moją jedną (oby nie jedyną) komórkę w mózgu.
Czyli zmysł gęstościowy jest zmysłem mononeuronalnym, podlegającym wahaniom elektroinformatycznym.

Gdyby ktoś kiedyś usiłował wmówić Wam jakieś bzdury na temat zmysłu gęstościowego, nie dajcie się zmanipulować! Powołajcie się na mnie i moje wnikliwe spojrzenie na sprawę.


18 komentarzy:

  1. O tak, biorę wskazówki do serca. Kisses

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nauka potrafi być fascynująca ;-)

      Usuń
    2. Zwłaszcza taka, w której zahaczając się o jakąkolwiek nierówność, tworzymy własne równania 😉

      Usuń
    3. To tak jak na zdezelowanym trotuarze - zahaczysz się o jakąkolwiek nierownosc i momentalnie patrzysz na swiat z innej perspektywy����

      Usuń
    4. Czasem myślę, że z nierównościami jest jak z wykresem ekg. Niby ładniejszy byłby płaski, ale jednak zawsze się cieszę, że jednak się wychyla ;-)

      Usuń
  2. Zmysł gęstościowy jest ważny podczas mieszania kleiku na ogniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszanie kleiku jest formą medytacji. Wniosek: zmysł gęstościowy jest przyczynkiem do medytacji (uwielbiam słowo "przyczynek" i nie mogłam sobie darować. Co za szaleniec odebrał "przyczynie" jej żeński pierwiastek i stworzył "przyczynek"?).

      Usuń
    2. Podczas mieszania budyniu tez - mi go wtedy brakuje.
      Czy wniosek ztad, ze nie przezylabym jako bakteria?

      Usuń
    3. Myślę o tym od rana. To jest problem bardzo filozoficzny.
      Uważam, że przeżyłabyś jako bakteria, tylko zastanawiam się jaka i gdzie... ;-)

      Usuń
  3. Masz to jak w banku. Powolam sie bez wahania, a nawet podesle linka do powyzszego wnikliwego spojrzenia.
    Trzeba wszak szerzyc nauke wsród gawiedzi, no.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję w sobie narastającą wiedzę. Oby tylko nie uzewnętrzniła się w postaci jakiegoś pryszcza w niedogodnym miejscu...

      Usuń
  4. zgęszczenie znaczy?? też może być? mam aktualnie nieznośne zagęszczenie myśli i działań. Oraz powtórzę za Diabłem )))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagęszczenie miało być czymś pozytywnym, o ile dobrze zrozumiałam to, czego nie zrozumiałam...

      Usuń
  5. A dajesz sygnały świetlne?

    OdpowiedzUsuń
  6. Zagęszczenie wśród lemingów nie wróży nic dobrego. Ale to w końcu nie bakterie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie u lemingów ewolucja zmysłu gęstościowego poszła w zdecydowanie złą stronę ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":