środa, 21 lutego 2018

czasu

(chociaż okładki sobie obejrzę...)
Wypożyczyłam dwa filmy. Jeden fajny, drugi też fajny. Dzisiejszy wieczór przyjął roboczy tytuł "tu będę leżeć i oglądać, i co mi zrobicie?".

Najpierw przyszedł sms, że zgubił się artykuł, który poprawiałam na zeszły tydzień i wszystkie podejrzane osoby proszone są o wdrożenie szeroko zakrojonej akcji poszukiwawczej. Akcji poszukiwawczej w swoich komputerach naturalnie. Wiem, że są ludzie, którzy wiedzą gdzie leżą ich rachunki za prąd z kwietnia 1995 oraz paragon za buty sprzed dwóch lat. Tacy to mają dobrze. W komputerze też potrafią wszystko znaleźć. Ja nie. Przeryłam skrzynkę odbiorczą, nadawczą, pliki z artykułami do zrobienia i z tymi zrobionymi. No i znalazłam artykuł. Uff... Poprawiony i odesłany, czyli nie ja jestem najwinniejsza. Ale czas upłynął w sporej ilości i nadszedł przykry moment, w którym musiałam sobie powiedzieć prosto w oczy: "Dwóch filmów to ty już dziś nie obejrzysz, maleńka. Wybieraj!"
I gdy zastanawiałam się, czy bardziej chcę spędzić ten wieczór ze Snowdenem czy z Turnerem, przyszedł drugi sms. Tym razem tylko do mnie. Że chyba nie przysłałam artykułu, który obiecałam napisać na marzec i czy dzisiaj dam radę.
Powiedziałam Snowdenowi i Turnerowi, że jednak wolę dzisiaj przemyśleć inne sprawy, że "nie daliście rady, chłopaki" i "taki mamy klimat". Teraz siedzę przy komputerze i, jak widać, udaję, że piszę artykuł. A czasu niewiele. Oj, niewiele...

6 komentarzy:

  1. Dwie godziny juz dawno minely, a artykul???? gdzie????
    No zartuje, na pewno napisalas i nie zapomnialas wyslac, co nie???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysłałam. Teraz leżę w łóżku i myślę: ktoś mi zabrał dzień!

      Usuń
  2. I to uczucie jest mi bliskie, bardzo, bardzo mocno :) pamiętasz?

    Rozmawiamy o deadline’ach, księżniczkach, smokach
    i wieżach zapierdolu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomniałaś. Rzeczywiście, tak było. Dziękuję :-)

      Usuń
    2. myślę, że ten mój tekst zawsze już będzie aktualny w takich momentach :* ale to dzięki Tobie i Monice, nie byłoby tego wiersza, gdyby nie te wszystkie wieże zapierdolu.

      Usuń
  3. a szkoda, bo obydwa filmy naprawde dobre (((

    OdpowiedzUsuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":