- Dlaczego?
- Bo te najsmaczniejsze potrawy przygotowałam wczoraj i już dzisiaj rano widzę, że do Wigilii ich nie wystarczy. A bigos, którym mieliśmy się napychać do nieprzytomności podczas świąt, nie dotrwa prawdopodobnie nawet do piątku...
- Może zmienicie tradycję i będziecie mieli wigilijny tydzień, a nie wieczór. Moglibyście wówczas jeść te potrawy z czystym sumieniem już od wczoraj.
- A innym gościom opowiemy, jak smakowały? Właściwie... Wigilia to wieczerza pełna miłości i życzliwości. No przecież nas nie zabiją w taki dzień!
- Powiesz wszystkim, że co prawda narodził się Jezusek, ale Silna Wola umarła...
no przecież wigilia trwa cały tydzień od 24 grudnia do ...spożycia potraw ;)tyle się mniej więcej u nas mieli pierogi, kapusty z grzybami ...
OdpowiedzUsuńU nas odwrotnie. Od momentu ugotowania/upieczenia pierwszych potraw do momentu aż się skończą. W tym roku - bardzo krótko...
UsuńNa wszelki wypadek usunęłam niektóre z pola widzenia/rażenia. Może to pomoże... ;-)
W taki dzien nie zabija. Ale moga jeszcze wpasc pózniej ;)
OdpowiedzUsuńGdy wpadną, dostaną szklankę wody. Wszystko inne będzie już zżarte... ;-)
UsuńBo te swieta to diabelski wymysl (przepraszam Diable, ale to nie do Ciebie, Ty masz zdecydowanie lepsze pomysly), takie zycie pod linijke.
OdpowiedzUsuńNormalny zdrowy (na ciele i w miare na umysle) czlowiek powinien jesc kiedy jest glodny i to na co ma ochote, spac kiedy czuje sie spiacy... itd.
Nie rozumiem dlaczego np. nie zabrania sie ludziom wyprozniania wtedy kiedy odczuwaja napor na pecherz lub... no wiecie ten drugi organ :P.
Przeciez to wszystko takie same potrzeby fizjologiczne, a tu tyle zachodu ze sledziem.
Na szczęście w moim domu rodzinnym nie jadło się śledzia na Wigilię. Nie dałabym rady opychać się jeszcze i tym... ;-)
UsuńJa lubie sledzie :) co ciekawe moj Owczesny zawsze wiedzial kiedy mam PMS bo pozeralam sledzie w tym czasie. A teraz na Wigillie bede miala mussels w sosie z bialego wina i oczywiscie sledzik jak ktos lubi. Ja i Junior lubimy, reszta towarzystwa patrzy na nas z przerazeniem w oczach ale nam to zwisa :P
UsuńCiekawe byłoby śledzić historie rodzin na podstawie potraw wigilijnych. :-)
UsuńSpoko Stardust, z czyms takim jak swieta to na pewno nie mam NIC wspólnego, nie ta branza :)))
UsuńAle w kotle mogłabyś Diable coś upichcić... ;-)
UsuńBarszczyk na ten przykład 🎄
UsuńZ uszami?
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńI kopytka!
UsuńA gołąbki? Para gołąbków też mogłaby być... ;-)
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńBo "ten komentarz" się źle wcelował 😊
UsuńWigilia i jedzenie jedyne w takim zestawieniu...
Myślę, że samo oczekiwanie jest w tym Święcie najpiękniejsze. A każdy sam najlepiej wie, na co lub na kogo czeka.🎅❤💑✈
Oby chociaż częściowo na to samo co inni domownicy... :-)
UsuńNiespodzianki bywają ekscytujące��
Usuń:) właśmy myślę, co tu upiec :) bo ciasto zostało zjedzone.
OdpowiedzUsuńMiej przyjemny czas z bliskimi:)
Mam przepis na sernik (z rodzaju tych zwalających z nóg). Mogę się podzielić :-)
UsuńJa poproszę, mam w lodówce wiaderko Piątnicy i chciałabym godnie wykorzystać ��
UsuńPrześlij mi adres mailowy, to podrzucę przepis. Piątnica idealna :-)
Usuńkalinakwiatowa@gmail.com
:)
UsuńJa to przewidziałam! W zeszłym roku i dwa lata temu piekłam pierniczki, tak ze cztery razy. Ostatni raz w samą Wigilię, by starczyło na całe Święta. W tym roku jestem mądrzejsza i upiekę je jutro. A i to być może. Prosz. Ja i mój geniusz!!!!
OdpowiedzUsuńNiedobór pierniczków zniosę ale brak bigosu i sernika to już katastrofa.
UsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńAleż narobiłam podwójnych komentarzy... Chyba mgła po odjeżdżającym na saniach św. Mikołaju mnie oślepiła...
UsuńPewne napoje wpływają na "podwójność". Świętowanie jest w porzo.��
UsuńPodwójność na sucho - mój problem świąteczny ;-)
Usuńha ha ha dobrze, że ja mało co robię bo idę zwykle wyjadać do rodziców a oni mają silną wolę prawdziwie silną ;D
OdpowiedzUsuńWesołych Świąt !
Polly, nadszedł moment, w którym kolejne pokolenie przejęło po rodzicach organizowanie Wigilii w naszej rodzinie. Musiałyśmy z siostrą przejść szkołę pokory ;-)
Usuńo kurde mocne ! to u mnie na szczęście jeszcze ten moment nie nadszedł bo moja mama sobie z rąk garów wyrwać nie da ona MUSI SAMA ale nie powiem, żem w tym roku tajny przepis na uszka z grzybami i na barszcz podejrzała i zanotowała w magicznym kajecie ;)
UsuńW odpowiednim momencie musisz z mamą usiąść, napoić ją melisą z chmielem i wyrwać jej prosto z serca wszystkie przepisy :-)
Usuń