- Zrobiło się jakoś cieplej i widniej.
- Włączyłam rano kaloryfery w całym domu. To dlatego.
- A widniej? Też coś włączyłaś.
- Nie, ale to miłe, że masz o mnie takie wysokie mniemanie.
u mnie od wczoraj smog nie opuszcza miasta więc jest ciemno o 7.00 i o 12.00 i o 15.00 też ... ale przynajmniej jest ciepło ... spaliny nas ogrzewają można zaoszczędzić na kaloryferach :D
na razie odnotowałam tylko wzrokowe chociaż dziś o 14.00 wyjeżdżałam z siostrą samochodem z parkingu podziemnego jednej z naszych galerii handlowych i 500 m jechałyśmy dokładnie 35 minut w korku i tam zdecydowanie walory węchowe już odczułyśmy i kaszlowe prawie też :D
Absolutnie nie! To nie jest smog, tylko zwykła, banalna, niepoważna mgła. Smog pamiętam z filmów o Sherlocku Holmesie (tym prawdziwym). Gdy jest smog, to za każdym rogiem czai się mężczyzna w kapeluszu z nożem w ręku, dorożki rozchlapują wodę ze śmierdzących kałuży, kobiety przemykają po chodnikach, zahaczając długimi spódnicami o drewniane nogi żebrzących marynarzy, a przy krawężnikach biegają piszczące szczury. U nas to wszystko jest niemożliwe, bo nie mamy dorożek ;-)
kurcze w takim razie i ja dałam się ponieść błędnej interpretacji ! no to u mnie też nie ma smogu bo dorożek nie widziałam a i nożowników uchowaj Boże też nie !
u nas mgły prawdziwe a nie smogowe. z przyjemnością przyswoiłam dane, że Słupsk jest miastem unikatem w kraju tutejszym, czyli powietrze kryształowe...no chyba, że sąsiad akurat rozpala teściową skitraną latami w piwnicy (((( ciepło i oszczędności na kaloryferach, to plus dodatni JEDYNY ale bardzo mocny w rankingu plusów!!!nic mnie tak nie wkurza, jak puszczanie kasy kominem.
Może masz takie wewnętrzne dynamo? Mnie dzisiaj by się przydało, bo właśnie wróciłam do domu po 13 godzinach w pracy. I kto wymyślił tę plotkę, że nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo?
Ja jestem największym zmarzluchem w domu. Mąż i córka z gołymi nogami, a ja w trzech swetrach. Potajemnie odkręcam kaloryfery, a jakby się dało to bym też potajemnie większą jasność włączyła.
Ja włączyłem w październiku...
OdpowiedzUsuńWidność czy ciepłość? ;-)
UsuńJak w domku cieplej, to od razu widniej, bo wlaczasz swoj dobry humor i on promieniuje :)
OdpowiedzUsuńI szron z okularów znika ;-)
Usuńu mnie od wczoraj smog nie opuszcza miasta więc jest ciemno o 7.00 i o 12.00 i o 15.00 też ... ale przynajmniej jest ciepło ... spaliny nas ogrzewają można zaoszczędzić na kaloryferach :D
OdpowiedzUsuńPrawdziwy smog? Ojacie... Nigdy nie widziałam. Oprócz (wątpliwych) walorów wzrokowych są też walory węchowe i kaszlowe?
Usuńna razie odnotowałam tylko wzrokowe chociaż dziś o 14.00 wyjeżdżałam z siostrą samochodem z parkingu podziemnego jednej z naszych galerii handlowych i 500 m jechałyśmy dokładnie 35 minut w korku i tam zdecydowanie walory węchowe już odczułyśmy i kaszlowe prawie też :D
UsuńA u nas ostatnio bardzo często mgły, czasami mgły, a najczęściej to mamy mgły... ;-)
Usuńmoże to też smog tylko, że taki wiesz podobny do mgły to nie odróżniasz, że to nie mgły a smog
UsuńAbsolutnie nie! To nie jest smog, tylko zwykła, banalna, niepoważna mgła. Smog pamiętam z filmów o Sherlocku Holmesie (tym prawdziwym). Gdy jest smog, to za każdym rogiem czai się mężczyzna w kapeluszu z nożem w ręku, dorożki rozchlapują wodę ze śmierdzących kałuży, kobiety przemykają po chodnikach, zahaczając długimi spódnicami o drewniane nogi żebrzących marynarzy, a przy krawężnikach biegają piszczące szczury.
UsuńU nas to wszystko jest niemożliwe, bo nie mamy dorożek ;-)
kurcze w takim razie i ja dałam się ponieść błędnej interpretacji ! no to u mnie też nie ma smogu bo dorożek nie widziałam a i nożowników uchowaj Boże też nie !
UsuńPrawda, że od razu lepiej Ci się oddycha? ;-)
Usuńu nas mgły prawdziwe a nie smogowe. z przyjemnością przyswoiłam dane, że Słupsk jest miastem unikatem w kraju tutejszym, czyli powietrze kryształowe...no chyba, że sąsiad akurat rozpala teściową skitraną latami w piwnicy ((((
OdpowiedzUsuńciepło i oszczędności na kaloryferach, to plus dodatni JEDYNY ale bardzo mocny w rankingu plusów!!!nic mnie tak nie wkurza, jak puszczanie kasy kominem.
U nas powietrze jest ostatnio marmurowe... ;-)
UsuńWchodzisz do pokoju i jasniejesz blaskiem swym wewnetrznym, no jasna (!) sprawa!
OdpowiedzUsuńBędę wchodzić i wychodzić bez przerwy, to zaoszczędzimy na żarówkach. Energooszczędnych oczywiście ;-)
Usuńwiosna w domu :)
OdpowiedzUsuńhttps://www.youtube.com/watch?v=0kYc55bXJFI
Na to liczę. Że to już wiosna... :-)
UsuńMoże masz takie wewnętrzne dynamo?
OdpowiedzUsuńMnie dzisiaj by się przydało, bo właśnie wróciłam do domu po 13 godzinach w pracy. I kto wymyślił tę plotkę, że nauczyciel pracuje 18 godzin tygodniowo?
Należę do tych szczęściarzy, którzy pracują w domu. Albo nieszczęściarzy, w zależności od zależności ;-)
UsuńJa jestem największym zmarzluchem w domu. Mąż i córka z gołymi nogami, a ja w trzech swetrach. Potajemnie odkręcam kaloryfery, a jakby się dało to bym też potajemnie większą jasność włączyła.
OdpowiedzUsuńJeśli dobrze pamiętam, to dwa razy w życiu było mi za gorąco. Z tego raz z wraźenia 😉
UsuńZ wrażenia, że jest tak zimno? ;)
Usuń