![]() |
| humorek.com.pl |
- No i co? Rozciągnęły się?
- Na razie drugi dzień noszę je po domu i czuję się, jak w spodniach o konsystencji bandaży Tutenhamona skrzyżowanych ze zbroją Zbyszka z Bogdańca.
- A jesteś w stanie zrobić w nich przysiad?
- Tak, ale tylko w dół. Jak już ukucnę, to nie mogę napiąć żadnych mięśni, żeby się wyprostować.
- Czyli to są dżinsy, zwiększające grawitację?

i tak mamy całe życie, a to nie wyrzucę, bo kiedyś schudnę, a to się zmieszczę na siłę, a to ubiorę na mokro, na leżąco, nie żebym znała z autorefleksji ;) na leżąco ...ale mam koleżankę o szerokim spektrum takich zachowań ...także ten
OdpowiedzUsuńNajbardziej mnie zastanawia DLACZEGO tak zrobiłam... Brak motywu jest przerażający. To była zbrodnia w stanie pomroczności jasnej, czy pojasności mrocznej... :-)
Usuńteatralna, NA MOKRO?! :))))) To musi byc juz akt ostatecznej desperacji :))) Kalina, sprubujesz?
UsuńOczami wyobraźni (i innymi częściami ciała też) widzę i czuję, jak okropne musi być zakładanie mokrych, zimnych dżinsów! No chyba, że są pomoczone ciepłą wodą...
UsuńA nie prościej nabyć jeansy z przyszłością? Tzn. z elastanem? Lub we fasonie luźniejszym?
OdpowiedzUsuńTak tylko pytam... :)
Prościej.
UsuńAle jak kupowałam, to akurat fale gamma i sigma w moim mózgu miały taką częstotliwość, że mnie ominęły... ;-)
Ach Piesu, zeby to bylo takie proste! Ale to jest zlozony problem psychiczny powstaly na tle uwarunkowan spolecznych ;)
UsuńDiabeł wie. Sam podszeptywał: kup za wąskie!
UsuńKalino, czy coś się z Tobą stało od czasu, kiedy opublikowałaś zdjęcie na balkoniku na nadmorskim klifie? Jeśli nie, to zastanawia mnie, gdzie znalazłaś tak wąskie dżinsy, żebyś jeszcze musiała je rozciągać? Ja kupuję zwykle za duże, przez co wyglądam nieco łajzowato, ale mam luz :)
OdpowiedzUsuńLuz...
UsuńTo jest słowo-klucz! Brakujący klucz! ;-)
Za 3 lata będą jak znalazł...
OdpowiedzUsuńDla córki ;-)
Usuń