- Już wiesz w co się ubierzesz na tę imprezę?
- Nie.
- Chyba powinnaś zacząć o tym myśleć.
- Tak, wiem. Mam to na liście rzeczy, którymi muszę się zacząć martwić. Skreślam kolejno. Na strój imprezowy przyjdzie czas gdzieś na godzinę przed imprezą...
Moja znajoma powiedziała kiedyś: otwieram szafę, przymierzam, oglądam, wybieram, zastanawiam się, stoję przed lustrem, aż wreszcie jestem gotowa. A potem zrzucam to i idę w tym, co zawsze.
Ja bym musiala pójsc w swetrze. Moja szafa to niebywale szerokie spektrum swetrów i pulowrów. Galaktyka Welniana, Wielki Baran, syberyjskie noce, czlowiek-foka. No, w rogu jednym lezy kilka t-shirtów, tych samych od lat, bo sie w ogóle nie zuzywaja zakladane przez 3 tygodnie w roku.
Nie, to zdanie wymyśliłam sto lat temu, patrząc z przygryzionym kącikiem ust na moją przyjaciółkę. Niemniej dla poniesienia swojego morale, pozwolisz, że wezmę komplement do siebie? :P
im wcześniej zaczynasz myśleć tym gorzej ... z reguły jak jest mało czasu to i prędko się coś dobrego wykombinuje stres działa na korzyść i mobilizująco :D
Improwizacja, to dobry wybór :)
OdpowiedzUsuńCzy godzina na improwizację to nie za dużo? Czy wtedy to już nie jest "wystylizowana stylizacja"? ;-)
UsuńTo zależy od wagi imprezy :) godzina przed ślubem/weselem, to improwizacja :)
UsuńNie, to nie to. Ślub i wesele mam już za sobą... ;-)
Usuńuuuch gieroj, zuch dziewczyna )))
OdpowiedzUsuńZawsze podziwiam kobiety, które potrafią o takich sprawach myśleć dużo wcześniej... ;-)
UsuńMoja znajoma powiedziała kiedyś: otwieram szafę, przymierzam, oglądam, wybieram, zastanawiam się, stoję przed lustrem, aż wreszcie jestem gotowa. A potem zrzucam to i idę w tym, co zawsze.
OdpowiedzUsuńA gdzieś pomiędzy czynnościami, które opisałeś umieszcza jeszcze: kupuję trzy nowe... ;-)
UsuńJa bym musiala pójsc w swetrze. Moja szafa to niebywale szerokie spektrum swetrów i pulowrów. Galaktyka Welniana, Wielki Baran, syberyjskie noce, czlowiek-foka.
OdpowiedzUsuńNo, w rogu jednym lezy kilka t-shirtów, tych samych od lat, bo sie w ogóle nie zuzywaja zakladane przez 3 tygodnie w roku.
Koniecznie musisz się wybrać na imprezę do Psa w Swetrze ;-)
UsuńŁadnemu we wszystkim ładnie :)
OdpowiedzUsuńPatrzyłaś dzisiaj w lustro i to takie przemyślenie "na gorąco"? :-)
UsuńNie, to zdanie wymyśliłam sto lat temu, patrząc z przygryzionym kącikiem ust na moją przyjaciółkę.
UsuńNiemniej dla poniesienia swojego morale, pozwolisz, że wezmę komplement do siebie? :P
Jest Twój!
Usuńim wcześniej zaczynasz myśleć tym gorzej ... z reguły jak jest mało czasu to i prędko się coś dobrego wykombinuje stres działa na korzyść i mobilizująco :D
OdpowiedzUsuńTo staje się od dzisiaj moim mottem! "Im mniej czasu, tym lepiej". To doskonale tłumaczy mój brak planowania! ;-)
Usuń