piątek, 2 września 2016

biegaczom

aplauz-hostel.cz
- W tym roku wakacyjne zwiedzanie zawiodło nas do miejscowości Maraton, oddalonej o pewną, znaną wszystkim biegaczom, odległość od Aten. Postanowiliśmy zwiedzić Muzeum Biegu Maratońskiego. Weszliśmy przez bramę, a tam - szok. Kilkunastu młodych ludzi, śpiących snem sprawiedliwego na kamiennych ławkach, kostce brukowej, trawnikach i cokołach pomnika. Jak martwi. "I padł wołając 'Zwycięstwo!' Już nie żył", jeśli dobrze pamiętam z literatury.
- Może oni przebiegli ten dystans i padli na mecie?
- Ale to był właśnie start!
- Czyli dobiegli, dowiedzieli się, że biegli w złą stronę i tam ich szlag trafił.
- Potem spotkaliśmy ich w autobusie jadącym do Aten. Czyli nie zdecydowali się jednak biec we właściwą stronę...
- Cieniasy. Jak coś robić, to już porządnie, a nie po łebkach...

16 komentarzy:

  1. Nooo, jak ja bym przebiegla 42 kilometry i na mecie zorientowala sie, ze bieglam nie w ta strone - to tez bym chyba padla martwa!
    Nie, nie, nie, stop, wróc. Przeciez ja bym padla martwa juz na pierwszych 300 metrach, obojetnie w która strone... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem kierunek ma znaczenie. Większą motywację miałabym, żeby te 300 metrów przebiec w stronę domu...

      Usuń
    2. A już sama nazwa mara-ton mówi wszystko o tym, co człowiek ma przed oczami, gdy doczłapuje się do mety ;-)

      Usuń
  2. To jest chyba taki bieg, żeby nie dobiec, ale dojechać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja prawie padam martwa jeśli ktoś wypowie przy mnie to słowo na m...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, że tak nierozsądnie użyłam go w tekście. Mam nadzieję, że przymykałaś oczy w odpowiednich momentach, czytając... ;-)

      Usuń
    2. niestety...teraz jestem tak spocona i zmęczona, że słaniam się na nogach...prysznic!!!

      Usuń
    3. Nie, nie. Tylko nie umieraj tutaj! Idź na jakiegoś innego bloga dokonać żywota! Może zaproponuję śmierć z przepracowania? Ove pisał dzisiaj o pracy w niedziele? ;-)

      Usuń
  4. o jesooo jak ja nie lubię biegać .... to najbardziej bezsensowne zajęcia na świecie ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam bieganie! Uważam, że jest relaksujące, wyzgrabnia nogi, daje odpoczynek myślom i ma same zalety. Biorę pod uwagę to, że kiedyś może nawet zacznę to robić ;-) ;-)

      Usuń
    2. a chacha ha Kalinaaaaaaa
      oraz powiem Ci, że w jednym się mylisz, otóż nie daje odpoczynku myślom cały czas myślałam jak tu nie zdechnąć z wysiłku i nie paść trupem oraz o tym żeby oddychać...ale ja zapewne robiłam to źle...

      Usuń
    3. Wszyscy, którzy zaczynają biegać mówią, że oddychanie jest najtrudniejsze. Ja to już umiem. Potrafię oddychać równo i głęboko, potrafię również szybko i płytko (astma to szkoła życia). Potrafię również spowalniać oddech, co ma miejsce przeważnie wtedy, gdy wieczorem zaczynam oglądać jakiś film. Moje córki pytają wtedy, czy mają po jakimś czasie wyłączyć telewizor, czy chcę cały czas słuchać podświadomością ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":