- Znajomi adoptowali schroniskowego kota. Potem okazało się, że w tym samym schronisku jest kot bliźniaczo podobny do pierwszego. Adoptowali drugiego. Teraz dali znać, że już mają trzeciego. Niepodobny do poprzednich, ale nie mogli odmówić...- Jak myślisz, po ilu skończą?
- Jeśli sobie dobrze przypominam ich wcześniejsze zapewnienia, to ich absolutne maksimum to jeden kot...
- Wiarygodni...
- Koty już wysyłają sms-y do okolicznych łazęgów, żeby teraz dawały się złapać, bo jest szansa na miejscówkę z tarasem ;-)
Hej no! To nieładnie tak sobie łacha drzeć z dobrych ludzi! A poza tym... zaraz, zaraz... ja skądś znam tę historię... (mogłaś przynajmniej przesłać do autoryzacji ;)))
OdpowiedzUsuńPsie, nalegam o odrobinę pokory! To nie o Tobie! Jak się okazuje, świat pełen jest zwariowanych aniołów! (cmok w Twoje Psie czółko!)
UsuńJeśli Sylwia i Maciej czytają - pozdrawiam serdecznie :-)
A, Psie, jeszcze jedno - pewna historia już się zaczęła zaczynać ;-)
UsuńMusisz się spieszyć, bo liczba bohaterów się niepokojąco zagęszcza ;)
UsuńNo i pozdrawiam serdecznie Sylwię i Macieja :)
UsuńHistoria jest nieprawdziwa. Prawdziwa jest w niej tylko historia ;-)
UsuńPoradziłbym im przygarnięcie Alfa z serialu Alf (dawne czasy). Kto wie, dlaczego? :)
OdpowiedzUsuńOch Ove, uwielbialam Alfa. A Alf uwielbial koty :)))
UsuńAlf uwielbiał koty w ten wyjątkowy sposób... To był prawdziwa miłość!
UsuńOstatecznie jednak okazał się kocim anorektykiem, bo z tego co pamiętam, nie skonsumował przysmaku.
UsuńWalczył ze sobą jak lew ;-)
UsuńW tamtym roku sobie obejrzalam Alfa, dla przypomnienia. Od poczatku do konca. Dalej jest fajny! Uwielbiam jak straszyl Mrs. Ochmoneck :)))
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam jego wielbicielką, ale pomysł na umieszczenie TAKIEGO kosmity w domu uważam za znakomity!
Usuńlubię Twoich znajomych )))
OdpowiedzUsuńInspirujący wpis :)
OdpowiedzUsuń