piątek, 22 stycznia 2016

niewidomym

- I z czego tak rżysz?
- Posłuchaj, ha, ha, ha, co napisała ha, ha, ha  Inwentaryzacja ha, ha, ha Kroto ha, ha, ha chwil:

Kiedyś pisałam już o niewidomym idącym ulicą, który tak białym kijaszkiem wymachiwał, iż podciął moją znajomą. Znajoma rymsnęła na pysk. Ręka w strzępach, gips, rehabilitacje.

- I co cię tak śmieszy? Że niewidomy, czy że złamana ręka?
- Ha, ha, ha, ha, ha...
- To jakieś nienormalne jest
- HA, HA, HA, HA, HA....
- Idę sobie. Nie dość, że śmiejesz się z cudzego nieszczęścia, to jeszcze twoi znajomi mają jakieś dziwne nazwiska.
- Łeee ha, ha, ha (Ociera łzy, smarka w chusteczkę, usiłując uspokoić wzburzoną przeponę. Bez szans.)

6 komentarzy:

  1. A żebyś ty wiedziała jak się śmiałam, jak się dowiedziałam o okolicznościach ;). Tak się potem zastanawiałyśmy ile jeszcze luda skosił ten żniwiarz, jeśli często wychodził, bo rozmach to on miał, heh.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inwentaryzacja, pakuj takie historie w kartony i przysyłaj mi na adres domowy! Mam tak świetny humor dzięki Tobie!
      O Bosz... A jaki to wstyd, podawać okoliczności wypadku na Izbie Przyjęć w szpitalu: Niewidomy mnie laską... ;-)

      Usuń
  2. zalinkowałam inwentaryzację )) a swoją drogą ponury żniwiarz jest tak straszny, że aż śmieszny, a okoliczności okropne, bo zwyczajnie oddać nie wypada ;-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest naprawdę okropne, że mnie to tak bawi i strasznie się wstydzę, ale rżę na całe gardło gdy o tym pomyślę, a kiedy czytałam na głos córce, to spadłam z jej łóżka razem z laptopem...

      Oddać nie można, bo zwyczajnie nie ma czym ;-)

      Usuń
    2. Kalina, jak chcesz wiedzieć na czym ja sobie zdarłam ostatnio gardło, to wejdź ode mnie z panelu bocznego do zieleniaka / blog sad rzeczy i przeczytaj całość z komentarzami :)

      Usuń
    3. Przeczytałam. Jak scenariusz do czeskiej komedii z lat 80. Sam tekst jest już świetny, ale komentarze - boskie!

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":