poniedziałek, 21 grudnia 2015

przedawkowania

- Nie pamiętam, czy wzięłam rano leki, a bierze się je raz na dobę. Mam teraz wybór: albo umrę z przedawkowania, albo z nieleczonej choroby podstawowej.
- A co to za leki?
- Witaminy.
- Coś takiego... W takim razie lepiej idź na całość. Spróbuj umrzeć z przedawkowania. W dzisiejszych czasach wstyd umierać na szkorbut, a jeśli przedawkujesz witaminy, to może skapnie mi jakieś małe odszkodowanie.
- A na co byś wydała tę kasę?
- Na substytuty diety...

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. No faktycznie, że suplementy. Bardzo dziękuję. Tak ciągle mówią, że to nie są substytuty, że właśnie je pomyliłam :-)

      Usuń
  2. Zalecam wziąć witaminę C i pójść siku. Organizm sobie poradzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakie to marnotrawstwo... Niepoznańskie zachowanie ;-)

      Usuń
  3. Codziennie wcinamy jakieś pastylki, powinniśmy się z tego leczyć. Jeszcze nie wymyślili na to jakiegoś specyfiku? Idę zapytać do apteki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wymyślili takich tabletek, które pomogłaby na nasze dolegliwości, Eva. Nadmiar pomysłów i niedobór środków ;-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":