poniedziałek, 7 grudnia 2015

profesjonalnie

- Coraz więcej znajomych biega. Większość podchodzi do tematu profesjonalnie. Najpierw spędzają całe dnie w Internecie, szukając najlepszych butów, spodni, skarpetek, koszulek, majtek, sznurówek opasek na głowę, aplikacji na smartfona, rękawków i nie wiem, czego jeszcze. Potem zaczynają biegać. Ale są też inni, którzy w dresiku, w bluzie i w czapce z reniferem zabierają się do sprawy.
- Rozumiem, że popierasz tych drugich.
- Mam taką dewizę: jeśli chcę zacząć coś robić, dopiero po trzech miesiącach sprawdzam, czy nadal mnie to bawi. Inaczej mówiąc; gdybym nagle teraz postanowiła zrobić kurs pilotażu, to najpierw się zapiszę i pochodzę na lekcje, a dopiero w marcu będę się rozglądać w poszukiwaniu firm, sprzedających małe samoloty...
- Szkoda. Przydałby się samolot już na przerwę między świętami a Nowym Rokiem... Podobno w Andorze są piękne góry, a dojazd tam jest koszmarny...
- W górach ląduje się dopiero po zakończeniu kursu dla zaawansowanych.
- Czyli lecimy na ferie wiosenne? Muszę poszukać sprzętu narciarskiego w Internecie...

5 komentarzy:

  1. Podchodzisz do rzeczy poważnie, by nie powiedzieć zasadniczo. Ludzie często potrzebują pozorów, żeby się poczuć lepiej. Kupują więc sobie gadżety i już w połowie są zaspokojeni (niektórzy w stu procentach). To kosztuje, fakt, ale nie trzeba się potem tyle nabiegać, żeby zrealizować marzenie :)
    Ja bym sobie kupił samolot, wsiadł do niego, popstrykał przełącznikami i już nigdzie nie leciał, bo po co ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to rozważam. Zwłaszcza, że ja wcale nie lubię latać samolotem. Wolałabym kurs pilotażu stacjonarnego... Myślę, że pilotaż dronu byłby dobry, gdyby można było pilotować z fotela ;-)

      Usuń
    2. Właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy powinno być: pilotaż dronu, czy dronem...
      Uprzejmie proszę o przyjęcie do wiadomości, że się nad tym zastanawiam i pominięcie ewentualnego byka stosownym milczeniem ;-)

      Usuń
    3. Pilotaż to pilotowanie, czyli prowadzenie. Prowadzi się coś, a nie czymś. Zatem stawiam na pilotaż dronu :)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":