środa, 25 listopada 2015

zrozumieć

- Czytam kolejno lektury szkolne i dopiero teraz je rozumiem.
- A ja odwrotnie. Im jestem starsza, tym bardziej jestem przekonana, że ich się nigdy nie da zrozumieć.
- Ale czytałaś je niedawno?
- Nie. Moja opinia nie jest poparta żadnymi działaniami. Rozważania czysto teoretyczne. Jak analiza tekstu literackiego.

6 komentarzy:

  1. Nie wiem, z którą z Was się zgadzam. Chyba z nie-Kaliną. Lektury szkolne trudno zrozumieć. Przynajmniej te z okresu mojej szkoły. Po co kazano nam czytać Antka, Janka muzykanta, Anielkę, Naszą szkapę, Łyska z pokładu Idy? Stosuję tę samą metodę czytelniczą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z opinią o lekturach podstawówkowych zgadzam się całkowicie. Z wiekiem nabieram jednak coraz więcej zrozumienia dla lektur licealnych. Nie wszystkie mi się podobały, ale przynajmniej teraz zaczynam rozumieć, dlaczego ich nie pokochałam.
      To napisałam ja - Kalina.
      Nie-Kalina ma inne zdanie, ale niekoniecznie się z nim zgadza ;-)

      Usuń
  2. Lektura ma tę zaletę, że jest obowiązkowa. I bez względu na to czy komuś się podoba, czy nie- trzeba po tę książkę sięgnąć. Pewnie niejeden leniwiec pod przymusem zamienił się w zapalonego czytelnika. Z życia wzięte...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niebezpieczeństwo streszczeń z internetu czyha za każdym rogiem... ;-)

      Usuń
    2. Streszczenia w Internecie uważam za rzecz wielce szkodliwą. Ja słuchałem na przerwie streszczeń, które robił mi mój kolega. On się rozwijał retorycznie i narracyjnie, a ja analitycznie i pamięciowo.
      Lektury licealne bywały niezłe, Lalka jest nawet moją ulubioną książką. Dziady chyba nie doczekają się takiej mojej dojrzałości.

      Usuń
    3. Wybierz się na "Dziady" do Teatru Nowego w Poznaniu. Pokochasz je od pierwszego wejrzenia! :-)

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":