piątek, 19 kwietnia 2013

pójdziemy

- Pójdziemy na spacer na targ staroci?
- Po co?
- Pooglądać!
- To ja wolę pooglądać telewizję.

obraz

- Kupiłam śliczny obraz do przedpokoju!
- Pokaż?
- Śliczny, prawda? Od razu, gdy go zobaczyłam, poczułam, że śliczny.
- Wiesz, ja jakoś tego nie czuję... A co ci się w nim podoba?
- Jak to co? No śliczny przecież jest! To chyba wystarczy!?

polega

- Wiesz może, na czym polega nadczynność tarczycy?
- Chyba się chudnie. A co?
- Nie, to muszę coś innego wymyślić, żeby uzasadnić moje tycie...
- Może za dużo jesz?
- Nie bądź złośliwa! Powinnaś mnie wspierać w poszukiwaniu właściwej choroby!

zjemy

- Co zjemy na kolację?
- Wolisz, żebym coś wymyśliła, czy raczej mam powiedzieć, że jest mi wszystko jedno.
- Dzisiaj możesz wymyślić. Ale bez wymyślania...
- A na co ty masz ochotę?
- Jajecznica.
- Świetnie. To właśnie chciałam powiedzieć!

Fabian

- Pamiętasz chłopaka Izy?
- Fabiana? No pewnie! Przyjaźniłaś się z nim w liceum...
- Tak... Kiedyś się na niego wkurzyłam i w złości krzyknęłam
 do niego: Pawian!
- Okropne!
- To była pomyłka! Przyrzekam! Przejęzyczyłam się!
- Akurat! A ciekawe co by na to powiedział Freud?
- No wiem... Od czasu tego pawiana, Fabian przestał się do mnie odzywać...

pilot

- Gdzie jest pilot od telewizora?
- Już od wczoraj go nie ma...
- Sprawdzałaś w swojej torebce?
- No wiesz!? To, że jeden jedyny raz pomyłkowo wzięłam go za telefon, nie oznacza, że teraz zawsze...
- Sprawdź. Tylko dla zasady.
- Co?! .... O nie! To niemożliwe!
- Najważniejsze, że się znalazł!

dwudziestolatków

- Wsiadłam do tramwaju pełnego wysportowanych dwudziestolatków. Koszykarze jacyś, czy coś takiego. Stanęłam wyprostowana obok nich i się wdzięczę. Nagle jeden z nich wstał i szarmancko ustąpił mi miejsca. Uraczyłam go uśmiechem nr 5, a on powiedział: "zawsze ustępuję miejsca starszym kobietom".
- Bezczelny!
- Też tak uważam! Cham!

czwartek, 18 kwietnia 2013

ogromny

- Pamiętasz ten ogromny dom, w którym mieszkała ciotka Honorata?
- Kiedyś się w nim zgubiłam! Koszmarnie duży!
- Przejeżdżałam dzisiaj obok niego. Jest niewiele większy od domu mamy...
- Co ty mówisz?! Naprawdę? Jest taki mały?
- Też się zdziwiłam... I ta miejscowość nad Odrą...
- To nie była Odra, tylko Warta!
- A ja byłam dzisiaj nad Odrą!
- Pomyliłaś miasta!
- To całe szczęście! Jest nadzieja, że dom ciotki Honoraty naprawdę był duży!

skaczesz

- Co tak skaczesz po tych programach? Nie możesz się na jakimś zatrzymać?
- Pilot służy własnie do zmieniania programów!

słowo

- Słowo biblioteka kojarzy mi się z proszkiem do prania...
- Ja generalnie nie mam nic przeciwko twoim filozoficznym wynurzeniom, ale akurat w tej właśnie chwili nie mam na nie najmniejszej ochoty!
- A literatura z włoską potrawą...

schowałaś

- Gdzie znowu schowałaś moje buty?
- Czyli jednak przyznajesz, że to ja zawsze chowam towje buty?

minę

- Co masz taką minę?
- Wściekła jestem i tyle!
- Będziesz wrzeszczeć?
- Możliwe... A coś ci się nie podoba?
- Ty to jednak masz szybki start!

igła

- Uważaj! Nie wchodź tu! Upadła mi igła na dywan i nie mogę jej znaleźć!
- Może spróbujemy magnesem?
- A masz magnes?
- No tak... Wiesz co, najlepiej ja się tu przejdę boso. Jak znam moje szczęście, to ona od razu wbije mi sie w stopę!

chyba

- Co to jest?
- Chyba kurz...
- Czyli jednak go widzisz?! To dlaczego ślepniesz podczas sprzątania?

unusual

- Co to jest unusual po angielsku?
- Nie wiem. Use to znaczy używać, więć może bezużyteczny. A dlaczego pytasz?
- Bo kupiłam sobie nowy krem, a na opakowaniu jest napisane: unusual.
- Dziwne. Pierwszy raz widzę, żeby na kosmetykach prawdę napisali...

ogórkową

- Może zrobimy na obiad zupę ogórkową?
- Ja nie lubię ogórków.
- To sobie wyjmiesz z zupy!
- Lepiej zrób od razu bez ogórków.
- Nie umiem.

później

- O której jutro wstajesz?
- Później niż ty. Sama sobie nastaw budzik i nie pójdę ci rano po bułki.

kelnerka

- Ta kelnerka mnie wkurza!
- Normalna jest...
- To dlaczego zapytała mnie, czy chcę całą porcję, czy pół? Uważa, że jestem za gruba?
- Może zobaczyła, że jesteś taką dbającą o siebie kobietą i pomyślała, że mało jesz, dużo ćwiczysz, chodzisz do teatru, śpiewasz w chórze... No wiesz...
- No tak... W sumie ładna z niej dziewczyna...

herbatę

- Mogłabyś mi zrobić zieloną herbatę i od razu osłodzić trzy łyżeczki?
- Aż tyle słodzisz? Przecież cukier to jest biała śmierć! Poza tym to puste kalorie! No i zabija wszystkie korzystne właściwiości zielonej herbaty!
- Chciałam herbatę z cukrem, a nie wyrzuty sumienia!

parafinę

- Patrz! Kupiłam parafinę!
- Będziesz to pić?
- Tego sie nie pije! Tym się robi specjalne zabiegi na dłonie!
- Ale jak to się robi?
- No nie wiem, ale kobieta tak zachwalała...