poniedziałek, 5 maja 2014

śpiewasz

- Śpiewasz sobie pod nosem?
- A pod czym mam śpiewać?

kwalifikacji

- Zaproponowałam sąsiadom, że zaopiekuję się ich córeczką...
- To miło z twojej storny!
- Hm... A oni mi powiedzieli, że nie mam odpowiednich kwalifikacji...
- No tak... W końcu zdawali egzamin z rodzicielstwa w przedterminie...

czwartek, 1 maja 2014

nurt

- To jest nurt transcendentowy.
- Jaki?
- Transtendentny.
- Co?
- Transtenedetowy.
- Jaki?
- Żaden. Odwołali go. Podobno z powodu zagrożenia dla ciągle pytających zmienili nazwę na: nurt zwykły.

środa, 30 kwietnia 2014

aptekarka

- Aptekarka mówiła, że ten jest skuteczniejszy.
- To nie jest aptekarka, tylko farmaceutka!
- Odwołuję. Nie mówiła. Bierz, który chcesz. A jak ci nie pomoże, to idź do lekarza. Najlepiej lekarza medycyny.

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

niedomyślna

- Która jest godzina?
- Nie wiem.
- A możesz zobaczyć?
- A dlaczego ty nie zobaczysz?
- Chcę zadzierżgnąć jakąś konwersację, a ty taka niedomyślna jesteś...

nudzi

- Nudzi mi się...
- Może pozmywasz naczynia?
- Filozofka-pragmatyczka się znalazła...

wcześnie

- Ciociu czy mogłabym mieć do cioci prośbę...? Bardzo proszę, czy mogłaby ciocia do mnie nie dzwonić przed 9.00, bo ja rano nie muszę wcześnie wstawać, lubię sobie popracować w nocy i taki poranny telefon troszeczkę mi rozregulowuje system nerwowy...
- Bardzo cię przepraszam... Naturalnie... Ty przecież prowadzisz zupełnie inny tryb życia niż ja... Ja to codziennie chodzę spać o 21.30, o 5.45 wstaję, piję siemie lniane i biorę leki na nadciśnienie...W sumie to nawet nie mam nic ważnego do ciebie... To może ja zadzwonię jutro, żeby ci teraz nie przeszkadzać?
O ósmej nie będzie za wcześnie?

czwartek, 24 kwietnia 2014

tradycja

- Co zrobimy z sernikiem?
- Jak zwykle połowę wyrzucimy...
- Może w przyszłym roku nie będziemy piec sernika?
- No coś ty! Przecież to tradycja...!

koleżanka

- Moja koleżanka pokłóciła się z szefem, wsiadła do samochodu, trzasnęła drzwiczkami, przekręciła kluczyk i z tych nerwów wszystko jej się pomieszało... Zamiast na sprzęgło, nacisnęła na gaz, samochód ruszył z impetem do tyłu i wleciał na betonowy mur...
- Która koleżanka?
- Z pracy..
- Przecież ty masz samych kolegów w pracy...?
- No, ich koleżanka... Z pracy...
- I co?
- Musiałam wracać tramwajem, bo coś trze o koła...

sobota, 19 kwietnia 2014

czuję

- Przestań mnie pytać, czy się dobrze czuję. Jeszcze nie umieram!
- To niestety słychać...

teraz

- Skończyła się mąka...
- Przecież pytałam cię dzisiaj rano, czy niczego nie brakuje?
- No i nie brakowało! Teraz brakuje!

środa, 16 kwietnia 2014

okazji

- Żałuję, że nie poszłam na stomatologię!
- A ja się właśnie cieszę, że nie poszłaś! I tak masz za dużo okazji, żeby zadawać mi ból!
- Czyli leczyłabyś u mnie zęby?! To prawdziwy komplement!

niedziela, 13 kwietnia 2014

cudów

- Specjalnie kupiłaś ten ser! Dlaczego teraz nie jesz?
- Ale jest z kminkiem!
- To po co kupiłaś z kminkiem?
- Kupiłam bez kminku. Musiał się już w naszej lodówce zamienić w ser z kminkiem!
- No tak... Wielkanoc... Czas cudów...

sobota, 12 kwietnia 2014

pchać

- No i po co ciągniesz te drzwi? Przecież jest napisane: pchać!
- Chciałam sprawdzić, czy się nie pomylili...

znowu

- Kupiłaś chleb?
- Znowu zaczynasz?

kopała

-Kobieta, która siedziała za mną w kinie, cały czas kopała w mój fotel! Głupia krowa!
- Za tobą siedział facet.
- Szkoda, że nie był kobietą, bo nie mogę sobie przypomnieć żadnego odpowiedniego określenia dla mężczyzny...

środa, 9 kwietnia 2014

rano

- W hotelu, w pokoju obok, ktoś tak głośno chrapał, że nie mogłam całą noc spać. Rano specjalnie wyszłam z pokoju na korytarz, żeby zobaczyć tego draba. I wiesz co...? To była drobna blondynka w okularach...
- Równouprawnienie, zwyczajne równouprawnienie...

środa, 2 kwietnia 2014

uczciwości

- Zgubiałam torebkę w aptece. Pogadałam z panią farmaceutką o braku uczciwości w narodzie i przeprosiłam za kłopot. A gdy wróciłam załamana do samochodu, okazało się, że torebka stoi obok bagażnika. Położyłam ją tam na chwilę, gdy zakładałam płaszcz...
- A brak uczciwości?
- Będzie na przyszłość, jak znalazł!

poniedziałek, 31 marca 2014

zapominam

- Moja pamięć jest selektywna.
- Każdy ma selektywną pamięć...
- Ale moja pamięć jest tak selektywna, że zapominam o terminach, datach, ważnych rzeczach, ale później niestety nie umiem zapomnieć, że wszystko zawaliłam...

trudnym

- Wiesz, że on się interesuje historią dynastii habsburskiej?
- Nie sądziłam, że można się interesować czymś tak trudnym do wymówienia...

metodę

- Pamiętasz ze szkoły metodę najmniej korzystnego przypadku?
- A to było na polskim, czy na kulinarnych?

niezmienionych

- Przestawiłaś zegarek w kuchni?
- Nie pamiętam... Przyczepmy kartkę do każdego zegarka, na którym jest zmieniona godzina.
- Chyba powinnyśmy napisać na tej kartce, że godzina jest już zmieniona, bo za chwilę nie będziemy pewne, czy przyczepiałyśmy do tych zmienionych, czy do tych niezmienionych...

natomiast

- W Nowej Zelandii są podobno ogromne pająki...
- A u nas są natomiast ogromne pajęczyny. Zwłaszcza w przedpokoju!

olej

- Zamiast oliwy z oliwek będziemy od dzisiaj stosowały olej rzepakowy. Jest zdrowszy, ma więcej witamin, jest lepiej przyswajalny, zawiera więcej kwasów omega-coś-tam, ma przyjemniejszy zapach i jest tańszy.
- Tańszy - to jedyne rozumiem!

piątek, 28 marca 2014

buta

- Zgubiłam jednego buta.
- Gdzie?
- W sali konferencyjnej.
- A jak to zrobiłaś?
- Zdjęłam obydwa podczas zebrania. A jak zebranie się skończyło, to mogłam namacać stopą tylko prawego. Lewy zniknął. Poczekałam aż wszyscy wyjdą z sali konferencyjnej, po cichu wyszłam w jednym bucie i w szatni założyłam zapasowe buty mojej koleżanki...
- A ten jeden w sali?
- Przecież nie mogłam potem iść go szukać! Nie chciałam wyjść na idiotkę!

czwartek, 27 marca 2014

ochotę

- Masz ochotę na tofu?
- Nie lubię tofu.
- A jadłaś kiedyś?
- Nie. To jest nielubienie wrodzone.

przyczepiony

- Pomóż mi szukać tego paragonu!
- Jakiego?
- Od lodówki!
- A po co ci teraz paragon od lodówki?
- Bo do niego był przyczepiony paragon od butów, a muszę je jutro zanieść do reklamacji...

test

- Zrobimy sobie test na inteligencję w internecie?
- Zacznij pierwsza.
- Razem! Zróbmy razem, to będziemy miały więcej punktów!

geniusz

- Po co niektórzy ludzie używają obu imion?! To jakieś szaleństwo! Taki na przykład Konstanty Ildefons Gałczyński. Musiał mieć pokręconą mamusię, że mu coś tak ohydnego w papiery wpisała! I po co on tym się jeszcze chwalił? Na jego miejscu modliłabym się, żeby tylko nikt nie odkrył tego szkaradztwa. Ildefons?! No tragedia, a nie imię!
- Wydaje mi się, że on to imię przyjął już jako dorosły człowiek...
- No tak... Niepospolita osobowość, to i imię niepospolite sobie wybrał... Nie ma się co dziwić... Geniusz to geniusz... Bez dwóch zdań...

kawior

- Jak można jeść kawior!? Przecież to są jaja ryb!
- A co chcesz na śniadanie?
- Jajecznicę na szynce.

nigdy

- Już nigdy nie pójdę do Tesco!
- Mocne, zważywszy, że w Tesco jest twoja ulubiona bryndza...
- W takim razie: już nigdy dzisiaj!

jedną

- Cholerne soczewki kontaktowe! To wszystko przez ciebie! Mówiłaś, że zakładanie to pikuś!
- Ja zakładam w pół minuty!
- A ja godzinę temu założyłam jedną. Teraz nie mogę jej zdjąć, ani nie mogę założyć tej drugiej. Bez okularów nic nie widzę, bo mam jedną soczewkę. A w okularach nic nie widzę, bo znowu mam jedną cholerną soczewkę!
- Ale kupiłaś dwie, tak?
- Nie. Półtorej!

oglądać

- Wyłącz ten film! Jak możesz oglądać dokumenty z obozów koncentracyjnych?!
- A co mam oglądać?
- A co jest?
- Milczenie owiec, Szeregowiec Ryan i jakieś reality...
- No dobra... Daj te obozy...

środa, 26 marca 2014

wtorek, 25 marca 2014

Księżyca

- Nie rozumiem, o co chodzi z przypływami i odpływami...
- To jest proste. One zależą od umiejscowienia Księżyca. Ksieżyc obraca się wokół Ziemi i przyciąga masy oceaniczne. Wtedy w obszarze kuli ziemskiej, który jest poddany najsilniejszej grawitacji Księżyca...
- Czekaj! A jak ty tłumaczysz coś, co nie jest proste?

fale

- Jak daleko jest na Bornholm?
- Tak daleko, że jak są duże fale, to zdążysz mieć chorobę morską.

testament

- Co to jest?
- Uczyłam się twojego podpisu.
- Chcesz podrabiać mój podpis?
- Pomyślałam, że muszę się go nauczyć, bo jeśli przypadkowo umrzesz, to muszę napisać za ciebie testament...
- A za siebie napisałaś?
- Nie. Przecież bez problemu napiszę za siebie po twojej śmierci...

kina

- Pójdziemy na tę nową komedię do kina?
- Nie mam nastroju.
- Na co nie masz nastroju: na kino, czy na komedię?
- Na: pójdziemy...

kawę

- Kupiłaś kawę?
- Zapomniałam...
- Przecież poszłaś specjalnie po kawę!
- Ale kupiłam tysiąc innych rzeczy, wydałam prawie stówę i mogłabyś mnie chociaż nie zamęczać głupimi pytaniami!

prawie

- Rozliczyłaś już PIT-a?
- Oszalałaś?! Przecież to się robi w kwietniu!
- Nie w kwietniu, tylko do kwietnia!
- To prawie to samo!

prądu

- Przez tydzień nie mogłam uruchomić drukarki. Zadzwoniłam do serwisu. A facet zrobił ze mnie kompletną idiotkę!
- Przez telefon?
- Tak. Zapytał, czy podłączyłam ją do prądu!
- A podłączyłaś?
- No oczywiście, że nie!

wyspa

- Wiesz, że jest jakaś wyspa na sprzedaż?
- Kuchenna?

zazdrościła

- Te wszystkie mieszkania są takie śliczne, a my mieszkamy w takiej norze...
- Przecież to nie są prawdziwe mieszkania! To jest przygotowane przez sztab ludzi do sesji fotograficznej ale w tym się nie da mieszkać! To tak, jakbyś oglądała pokaz mody i zazdrościła, że nie masz takich samych ciuchów w szafie. Ale w tym się nie da chodzić!
- I tak zazdroszczę... Mieszkań oczywiście... Chciaż ciuchów też... Ale mniej... Chociaż wcale nie mniej...

samoocenę

- Po co ty to oglądasz?
- Poprawiam sobie samoocenę.
- Zdjęciami nieudanych operacji plastycznych?!
- A co, mam oglądać udane??

poniedziałek, 24 marca 2014

szybko

- Chodź, szybko!
- Nie mogę!
- No szybko!
- No nie mogę!
- No chodź, bo mi zaraz wszystko spadniena podłogę !
- Nie chce mi się wstawać. Niech spadnie, potem może pomogę ci sprzątnąć...

poczuć

- Nazywanie tego zawodu "stolarz" to przejaw dyskryminacji! A jak ma się poczuć gość, który robi z drewna krzesła?

grę

- Co robisz?
- Gram w najdurniejszą grę w sieci.
- A na czym ona polega?
- Przesuwam kolorowe kółeczka i jak ułożą się trzy takie same obok siebie, to wtedy zdobywam punkt. A co chciałaś?
- Żebyś mi pomogła odsunąć komodę, bo mi prawo jazdy wpadło...
- Bardzo wyczerpująca gra... Bardzo...

pilota

- Nic nie ma w telewizji...
- Mamy 86 kanałów! Coś musi być. Pokaż...
- O nie, nie dam ci pilota! Spryciara...