czwartek, 25 stycznia 2024

warstwy

Kalina kroiła warzywa. Nożem. Nóż ześlizgnął się z wyznaczonego toru i przejechał Kalinie po paznokciu, odcinając sporą jego część: zewnętrzną warstwę.
Paznokieć Kaliny stał się wyraźnie dwuwarstwowy: jedna warstwa otwierała się sponad drugiej na cienkim zawiasie. 
Kalina przeanalizowała sytuację: odcięcie całej odchodzącej warstwy sprawi, że paznokieć Kaliny będzie cieniutki jak bibułka. Zostawienie wszystkiego bez ingerencji sprawi, że ruchoma część będzie się zahaczać o wszystko co cienkie i mocne. A to boli.
Dokonała zatem Kalina skomplikowanej operacji klejenia paznokcia. 
Teraz paznokieć Kaliny składa się z trzech warstw: bibułkowej warstwy paznokciowej, kleju i grubszej warstwy wierzchniej.

Wygląda lepiej niż można było przypuszczać. A ciarki po plecach Kaliny maszerują czwórkami prosto do nieba, gdy tylko Kalina przypomni sobie, co jej się stało...

8 komentarzy:

  1. Kalina dopieszcza swoje paznokcie i noz Kaliny grzecznie kroi jarzyny. Moj noz odcina paznokiec i caly czubek palca i tylko plaster, bandaz i tydzien chorobowego pomaga na te jarzynowe wyczyny. Na szczescue paznokcie odrastaja!

    OdpowiedzUsuń
  2. też zaklejam do czasu aż będzie można przyciąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bym hybrydę położyła. Sam podkład bez koloru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba podobno zmatowić paznokieć, żeby się hybrydy trzymały. I jak tu zmatowić, jeśli to bibułka? ;-)

      Usuń
    2. Natura go już zmatowiła

      Usuń

Miejsce na "myśli nieuczesane":